25 lat z irlandzką muzyką. Jubileuszowa trasa grupy Carrantuohill
10.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 15:24
Gdy Carrantuohill zaczynali swoją muzyczną podróż pomysł grania w Polsce irlandzkiej muzyki wydawał się jeszcze dość ekstrawagancki. W tym roku grupa świętuje swoje ćwierćwiecze
Grupa Carrantuohill pojawiła się na polskiej scenie muzycznej w 1987 roku. Wielka eksplozja zainteresowania folkiem w naszym kraju miała nastąpić dopiero za kilka lat, wraz z pojawieniem się pewnego odzianego na biało przybysza z Bałkanów. Żorsko-rybnicki skład nazwę wziął sobie od najwyższego szczytu Irlandii. Z początku wydawała się nieco karkołomna. Teraz, ćwierć wieku później, żaden wielbiciel muzyki w Polsce już nie złamie sobie na niej języka. Carrantuohill, przynajmniej w swojej dziedzinie jest przecież pierwszoligową gwiazdą.
Swoje muzyczne terytoria zespół regularnie rozszerza. Zaczynali grając tradycyjną irlandzką i szkocką muzykę na tradycyjnych instrumentach z tamtych okolic. Ich brzmienie okraszali dźwiękami gitary basowej, perkusji czy klawiszy. Stare motywy aranżowali po swojemu. Byli wtedy przede wszystkim muzycznymi etnografami z pasją zgłębiającymi celtyckie tradycje. Wychodziło im to bardzo dobrze, czego dowodem jest znakomite przyjęcie ich muzyki w samej Irlandii.
Sporą zmianę przyniosła wydana w 2002 roku płyta "Inis".
Do współpracy przy jej powstawaniu zespół zaprosił znanych polskich wokalistów, m.in. Fiolkę, Annę Marię Jopek, Roberta Kasprzyckiego, Pawła Kukiza, Anitę Lipnicką i Stanisława Soykę. Trzy lata później wyszedł krążek "Session Natural Irish & Jazz". Muzyka, która się na nim znalazła, zgodnie z tytułem była mieszaniną jazzu i irlandzkiego folku. - Połączenie stylu Carrantuohill z jazzem dało brzmienie, którego do tej pory na próżno było szukać na półkach sklepów muzycznych. Poza pojedynczymi utworami nie słyszałem o przedsięwzięciu na tak dużą skalę. Powstała zupełnie nowa jakość - mówił o tej płycie czołowy polski basista jazzowy Krzysztof Ścierański, którego również można na niej usłyszeć. Tym razem do współpracy Carrantuohill zaprosili także m.in.: Urszulę Dudziak i Wojciecha Karolaka. Za "Session Natural" zgarnęli Fryderyka. I wcale nie był to koniec ich muzycznych poszukiwań.
W tym roku grupa świętuje swoje 25-lecie. Zamierza to robić tak, jak potrafi najlepiej, czyli muzycznie. Już
w najbliższą sobotę (11 lutego) będzie ich można posłuchać w klubie Old Timers Garage w Katowicach na koncercie Carrantuohill & Jazz. Jubilatom towarzyszyć będą znakomici jazzujący goście: Bernard Maseli, Krzysztof Ścierański i Robert Czech. Koncert zaczyna się o godz. 20, a bilety kosztują 35 i 40 złotych. Dzień później w tym samym składzie zagrają w Bytomskim Centrum Kultury (godz. 19, bilety również 35 i 40 złotych).
Z zespołem będzie można się spotkać także 21 marca w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu w ramach projektu Tauron Zielona Wyspa Śląsk. Tym razem ich gościem będzie m.in. Muniek Staszczyk. Bilety kosztują 55, 70 i 85 złotych.
Swoje muzyczne terytoria zespół regularnie rozszerza. Zaczynali grając tradycyjną irlandzką i szkocką muzykę na tradycyjnych instrumentach z tamtych okolic. Ich brzmienie okraszali dźwiękami gitary basowej, perkusji czy klawiszy. Stare motywy aranżowali po swojemu. Byli wtedy przede wszystkim muzycznymi etnografami z pasją zgłębiającymi celtyckie tradycje. Wychodziło im to bardzo dobrze, czego dowodem jest znakomite przyjęcie ich muzyki w samej Irlandii.
Sporą zmianę przyniosła wydana w 2002 roku płyta "Inis".
Do współpracy przy jej powstawaniu zespół zaprosił znanych polskich wokalistów, m.in. Fiolkę, Annę Marię Jopek, Roberta Kasprzyckiego, Pawła Kukiza, Anitę Lipnicką i Stanisława Soykę. Trzy lata później wyszedł krążek "Session Natural Irish & Jazz". Muzyka, która się na nim znalazła, zgodnie z tytułem była mieszaniną jazzu i irlandzkiego folku. - Połączenie stylu Carrantuohill z jazzem dało brzmienie, którego do tej pory na próżno było szukać na półkach sklepów muzycznych. Poza pojedynczymi utworami nie słyszałem o przedsięwzięciu na tak dużą skalę. Powstała zupełnie nowa jakość - mówił o tej płycie czołowy polski basista jazzowy Krzysztof Ścierański, którego również można na niej usłyszeć. Tym razem do współpracy Carrantuohill zaprosili także m.in.: Urszulę Dudziak i Wojciecha Karolaka. Za "Session Natural" zgarnęli Fryderyka. I wcale nie był to koniec ich muzycznych poszukiwań.
W tym roku grupa świętuje swoje 25-lecie. Zamierza to robić tak, jak potrafi najlepiej, czyli muzycznie. Już
w najbliższą sobotę (11 lutego) będzie ich można posłuchać w klubie Old Timers Garage w Katowicach na koncercie Carrantuohill & Jazz. Jubilatom towarzyszyć będą znakomici jazzujący goście: Bernard Maseli, Krzysztof Ścierański i Robert Czech. Koncert zaczyna się o godz. 20, a bilety kosztują 35 i 40 złotych. Dzień później w tym samym składzie zagrają w Bytomskim Centrum Kultury (godz. 19, bilety również 35 i 40 złotych).
Z zespołem będzie można się spotkać także 21 marca w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu w ramach projektu Tauron Zielona Wyspa Śląsk. Tym razem ich gościem będzie m.in. Muniek Staszczyk. Bilety kosztują 55, 70 i 85 złotych.



