Gdyby znali komisarza
2012-01-31
, aktualizacja: 31.01.2012 20:44
Czy kryminał może być urokliwy? Oczywiście! I wbrew pozorom wcale nie jest to takie trudne.
W zalewie powieści epatujących przemocą wobec kobiet i dzieci, wyszukanymi torturami i akcją tak szybką, że często nawet autor za nią nie jest w stanie nadążyć, dość łatwo można się wyróżnić. Wystarczy być odrobinę staroświeckim i napisać kryminał - że tak powiem - klasyczny.
Kryminały Miki Waltariego (1908-1979) takie właśnie staroświeckie i klasyczne - w dobrym tych słów znaczeniu - są. Zresztą pamiętajmy, że były tylko częścią jego dorobku literackiego. Jego najsłynniejszym dziełem była powieść historyczna "Egipcjanin Sinuhe". Waltari jest autorem m.in.: 29 powieści, 15 nowel, 6 zbiorów opowiadań lub baśni, 6 tomów poezji i 26 sztuk teatralnych, a jego dzieła przetłumaczono na ponad 40 języków.
Ale do rzeczy, czyli "Błędu komisarza Palmu". Tak, tak, komisarz popełnia błąd, a może tylko udaje, w końcu to cwaniak nad cwaniaki, a przychodzi mu prowadzić śledztwo w bardzo niesprzyjających warunkach. We własnej łazience (a raczej małym basenie) zostaje znaleziony martwy Brunon Rygseck - milioner i playboy z Helsinek. Dzień wcześniej w jego domu odbyło się tajemnicze spotkanie rodzinne... Niby nic nie wskazuje na morderstwo, ale po wstępnych przesłuchaniach służącego oraz tłumu osób, które wczesnym porankiem odwiedziły dom Brunona, komisarz nie ma wątpliwości, że milionera zabito. Tyle że ustosunkowana rodzina szybko wymusza zamknięcie śledztwa. Kiedy ginie jednak kolejna osoba, nikt już komisarzowi nie przeszkadza. W każdym razie oficjalnie, bo wszyscy zamieszani w sprawę zdają się mieć coś do ukrycia. Gdyby lepiej znali Palmu, wiedzieliby, że na niewiele się to zda...
Błąd komisarza Palmu
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2011
Kryminały Miki Waltariego (1908-1979) takie właśnie staroświeckie i klasyczne - w dobrym tych słów znaczeniu - są. Zresztą pamiętajmy, że były tylko częścią jego dorobku literackiego. Jego najsłynniejszym dziełem była powieść historyczna "Egipcjanin Sinuhe". Waltari jest autorem m.in.: 29 powieści, 15 nowel, 6 zbiorów opowiadań lub baśni, 6 tomów poezji i 26 sztuk teatralnych, a jego dzieła przetłumaczono na ponad 40 języków.
Ale do rzeczy, czyli "Błędu komisarza Palmu". Tak, tak, komisarz popełnia błąd, a może tylko udaje, w końcu to cwaniak nad cwaniaki, a przychodzi mu prowadzić śledztwo w bardzo niesprzyjających warunkach. We własnej łazience (a raczej małym basenie) zostaje znaleziony martwy Brunon Rygseck - milioner i playboy z Helsinek. Dzień wcześniej w jego domu odbyło się tajemnicze spotkanie rodzinne... Niby nic nie wskazuje na morderstwo, ale po wstępnych przesłuchaniach służącego oraz tłumu osób, które wczesnym porankiem odwiedziły dom Brunona, komisarz nie ma wątpliwości, że milionera zabito. Tyle że ustosunkowana rodzina szybko wymusza zamknięcie śledztwa. Kiedy ginie jednak kolejna osoba, nikt już komisarzowi nie przeszkadza. W każdym razie oficjalnie, bo wszyscy zamieszani w sprawę zdają się mieć coś do ukrycia. Gdyby lepiej znali Palmu, wiedzieliby, że na niewiele się to zda...
Błąd komisarza Palmu
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2011



