kino, teatr, muzyka

Kraków

Dama z gronostajem wyjechała. Wróci za trzy lata

Bartosz Piłat
20.11.2009 , aktualizacja: 20.11.2009 22:27
A A A Drukuj
Przez trzy lata Damy z gronostajem nie będzie w Krakowie. - Dama nie jest symbolem Krakowa. Są nimi raczej obwarzanek czy lajkonik - oceniają właściciele obrazu, który będzie w tym czasie odwiedzał inne muzea.
Ostatnia przed wyjazdem kontrola stanu obrazu. W rękawiczkach  - Janusz Czop, główny konserwator Muzeum Narodowego
Fot. Tomasz Wiech / Agencja Gazeta
Ostatnia przed wyjazdem kontrola stanu obrazu. W rękawiczkach - Janusz Czop, główny konserwator Muzeum Narodowego
Muzeum Czartoryskich -
Fot. Michal Lepecki / AG
Muzeum Czartoryskich - "Dama z łasiczką"
Obraz Leonarda da Vinci poddany analizie
Fot.Tomasz Wiech / AG
Obraz Leonarda da Vinci poddany analizie
SONDAŻ
Czy Twoim zdaniem Dama z gronostajem jest jednym z symboli Krakowa?

Tak. Jest symbolem i magnesem przyciągającym turystów
Nie. Symbole to lajkonik i obwarzanek

Potwierdziły się nasze środowe doniesienia: "Dama z łasiczką" Leonarda da Vinci po powrocie na przełomie lutego i marca z wypożyczenia do budapeszteńskiego muzeum nie wróci na ekspozycję w Krakowie. Potwierdziła to w piątek podczas zwołanej specjalnie konferencji prasowej Maria Osterwa-Czekaj, wiceprezes Fundacji XX Czartoryskich, która jest właścicielem obrazu i znacznej części kolekcji z Muzeum Czartoryskich. - Obraz będzie w Krakowie oczywiście przejazdem, ale później trafi do innego muzeum - dodała.

Dama w Warszawie?

Wiąże się to z planowanym remontem Muzeum Czartoryskich, gdzie wystawiana jest "Dama z gronostajem". Fundacja XX Czartoryskich 1 stycznia zamknie swoją obecną wystawę i rozpocznie przenoszenie eksponatów. Na początku kwietnia ma rozpocząć się remont muzeum, prowadzony m.in. za pieniądze z Funduszu Norweskiego.

Dokąd trafi skarb z zaułka Czartoryskich? - Być może będzie to muzeum na Zamku Królewskim w Warszawie, z którym prowadzimy negocjacje - wyjaśniała wiceprezes fundacji. - O ostatecznej decyzji i harmonogramie podróży obrazu poinformujemy państwa 16 grudnia.

Prezes przyznała, że obraz może w ciągu najbliższych trzech lat ponownie wyjechać za granicę. - Nie zamierzamy stosować się do zakazów konserwatora, który chce ją zatrzymać w Polsce na 10 lat. Zdaniem naszych konserwatorów nie ma obaw o stan obrazu - stwierdziła dyrektorka fundacji. - Deska, na której znajduje się obraz, może ulec uszkodzeniu w katastrofie lotniczej, ale nie przy prowadzonej z najwyższą starannością podróży w świetnie spełniającej swoje zadania skrzyni zabezpieczającej - wyjaśniła Osterwa-Czekaj. Znaczna część konserwatorów krakowskich ocenia, że każda podróż obrazu prowadzi do pogorszenia jego stanu.

- "Dama z gronostajem" jest dziełem tej rangi, że każdy byłby zaszczycony, mogąc ją prezentować. O ile wiem, nikt w tej sprawie jeszcze się do nas nie zwracał. Jeśli jednak fundacja się do nas zwróci, oczywiście rozważymy jej przyjęcie - komentuje te informacje Małgorzata Kanownik, rzeczniczka Zamku Królewskiego w Warszawie.

Dyrektorka Muzeum Narodowego w Krakowie Zofia Gołubiew nie kryje, że będzie się starała przekonać fundację za wszelką cenę, by pozostawiła obraz w Krakowie.

Kraków to lajkonik, nie Dama

Osterwa-Czekaj nie zgadza się też z twierdzeniami, że "Dama z gronostajem" jest jednym z symboli Krakowa. - Proszę nie załamywać rąk nad czasową nieobecnością obrazu. Dama nie jest symbolem Krakowa. Są nimi raczej obwarzanek czy lajkonik albo Wawel - mówi. - Myślę, że zupełnie bezcelowe są porównania "Damy..." do "Mony Lizy" z Luwru. Francuzi jej nie wypożyczają, bo każdy wie, że znajduje się w Luwrze, a nie dlatego, że boją się o jej stan. Z "Damą z gronostajem" tak nie jest - przekonywała podczas konferencji.

- Moim zdaniem to "Dama z gronostajem" czy Wawel są marką Krakowa. Wbrew podejrzeniom fundacji miasto stawia raczej na kulturę niż na lajkonika i obwarzanki - ocenia dyrektor wydziału kultury krakowskiego magistratu Stanisław Dziedzic. - Prezydent Jacek Majchrowski wystosował w piątek pismo do fundacji, w którym prosi, by nie rozpraszać zbiorów i pozostawić je wraz z "Damą z gronostajem" w Krakowie.

Na czas modernizacji zbiory Czartoryskich zostaną rozdane do muzeów w Szczecinie, Warszawie, Sandomierzu, Stalowej Woli i Puławach. - Remont to świetna okazja, by nasze zbiory trafiły do miast, które łakną takiej wystawy - mówią przedstawiciele fundacji. Odrzucili propozycję Muzeum Narodowego w Krakowie, by na czas remontu eksponować zbiory w jednym z jego budynków: w kamienicy Szołayskich. - Nie wiem, jak MN wyobraża sobie pomieszczenie tam całej kolekcji. To nie jest miejsce na taką wystawę - komentowała Osterwa-Czekaj, zapewniając jednocześnie, że fundacja jest gotowa rozważyć inne, lepsze propozycje.

- Rozproszenie zbiorów jest pomysłem bardzo niedobrym i trudnym do wyobrażenia - mówi dyrektor Dziedzic. - Narodowe zasługuje na to, by w czasie remontu eksponować "Damę z gronostajem" i inne zbiory.

Prezydent w liście przypomina członkom Fundacji XX Czartoryskich, że przez pół wieku zbiorami opiekowało się Muzeum Narodowe w Krakowie, a wcześniej - w okresie wojny i kilka lat po niej - także gmina Kraków.

Współpraca Beata Kęczkowska, Warszawa

Komentarz Bartosza Piłata

Spełniają się najgorsze przewidywania: Fundacja XX Czartoryskich chce, by "Dama z łasiczką" zarabiała i nikt nie może jej powstrzymać. Nie wiemy jeszcze, dokąd poza Warszawą obraz pojedzie, ale nie ma chyba muzeum, które nie chciałoby gościć go u siebie. Warunkiem pozostanie cena i waga ekspozycji. Jeśli inne miasta łakną wystaw opartych na zbiorach książąt Czartoryskich, to Kraków łaknie ekspozycji z "Damą" w roli głównej. Ze względów prestiżowych, historycznych i ekonomicznych. Czartoryscy prestiżem dzielić się nie chcą. Powinni jednak pamiętać, że tak, jak państwo nie może odebrać im obrazu, tak i oni nie mogą wywieźć go na stałe za granicę. Sami nie będą go też w stanie utrzymać i konserwować. Obie strony są więc w pewnym sensie na siebie skazane. I powinny nareszcie wypracować stabilny kompromis.

Czy Dama z gronostajem jest jednym z symboli Krakowa? Podyskutuj na naszym Forum lub napisz: redakcja@krakow.agora.pl



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Re: Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy l pfg 20.11.09, 17:36

    Skandal, skandal, po trzykroć skandal. Dawni Czartoryscy, którym chodziło o kulturę, nie o mamonę, w grobach się przewracają.»

  • Dama z gronostajem poza Krakowem przez trzy lata adam_lb 20.11.09, 18:12

    Dla prezesa takiej instytucji Krakow jest jedynie symbolem obwarzanka!! Mamy wyjasnienie dlaczego polscy krolowie lacznie z przywodca wybrali sobie Krakow na ostanie miejsce spoczynku.Pani »

  • dość tego flamengista 20.11.09, 18:21

    Tak dalej być nie może.Z jednej strony państwo dopłaca do muzeum Czartoryskich, bo samo na siebie niezarobi. A co dopiero, jeśli chodzi o sfinansowanie remontów i restaurację dzieł.Z drugiej»