Maciek: Łamię standardy i nie boję się krytyki

Gabriela Francuz
14.05.2010 , aktualizacja: 14.05.2010 15:29
A A A Drukuj
Okulary - vintage Fot. Gabriela Francuz Okulary - vintage
- Trendy są ważne, jednak nie zawsze trzeba się do nich dostosowywać, żeby dobrze wyglądać - mówi Maciek, spotkany w okolicach dworca. Moda uliczna jest teraz w dużym stopniu ceniona, widać to zresztą po ilości blogów tego typu.
Marynarka - H&M, t-shirt - Zara, mokasyny - River Island, torba - River Island, spodnie baggy - internet
Fot. Gabriela Francuz
Marynarka - H&M, t-shirt - Zara, mokasyny - River Island, torba - River Island, spodnie baggy - internet
Nasz bohater zapamiętuje i przetwarza na swój sposób rzeczy, które zauważa u innych.

- Inspiracje czerpię nie zdając sobie z tego sprawy. Chyba robię to już odruchowo - mówi. Podgląda i podoba mu się to, co tworzą Rad Hourani, ACNE, Comme Des Garcons, Rick Owens, YSL, Balenciaga, Damir Doma, Lanvin i John Richmond.

Nie podobają mu się u kobiet modne tej wiosny chodaki ("kobiety często też źle dobierają rozmiar obuwia") i w modnym ostatnio stylu militarnym nie przepada za deseniem moro. - Ciężko by mi się było dać namówić na coś w ten deseń. Wiadomo, styl wojskowy jest teraz modny, ale mam na to inne sposoby - uśmiecha się. Swój styl definiuje jako: ciekawy, osobisty, coraz częściej tylko "czarny". Ale stara się nie rezygnować z rażących nieraz kolorów. - O ile w liceum ubierałem się po prostu modnie i próbowałem się odnaleźć w kanonie trendów jakie obowiązywały, teraz staram się wykraczać poza te granice Więcej eksperymentuję i nie boję się krytyki - opowiada.

Co ostatnio podoba mu się najbardziej? - Moim ulubionym elementem są teraz spodnie baggy, które zresztą widać na zdjęciach - mówi. - Mógłbym ich w ogóle nie ściągać. Na co dzień z t-shirtem i mokasynami, a wieczorem z koszulą, muchą i lakierkami. Na każdą okazję. Aha, mam jeszcze słabość do toreb. I mam na oku kolejną: skórzany patchworkowy worek - dodaje.

Polecamy: Moherowy beret to nie światopogląd, tylko dodatek



Podziel się