Sean Noonan znów nawarzy nam mocnego piwa. W Improwizacji
2012-02-13
, aktualizacja: 14.02.2012 15:03
Jedna z barwniejszych postaci nowojorskiej sceny okołojazzowej zaprezentuje w środę o godz. 21 w klubie Improwizacja Jazz Lounge (ul. Wólczańska 38) materiał z ostatniej płyty swego sztandarowego projektu Brewed by Noon pt. "Set the Hammer Free". Ale nie tylko. Co słychać u tego nieszablonowego artysty?
ZOBACZ TAKŻE
- Dzieje się w środę: Czubaszek, Polański i Belmondo (14-02-12, 18:31)
- Contemporary Noise Sextet w Łodzi Kaliskiej (14-02-12, 06:00)
Hiperaktywny perkusista i kompozytor prezentował już utwory z "Set the Hammer Free" przed rokiem w Jazzdze. Oczom słuchaczy ukazał się wówczas niecodzienny widok: Noonan nie tylko grał (z towarzyszeniem basisty i gitarzysty) skomplikowane partie na bębnach, ale także śpiewał, deklamował, wykrzykiwał napisane przez siebie do tych utworów teksty.
- To był pierwszy koncert tamtej trasy! I po raz pierwszy grałem z moim nowojorsko-bawarskim triem - wspomina w rozmowie z "Gazetą" Sean Noonan. - Od tego czasu pod szyldem Brewed by Noon gram właśnie z muzykami z Bawarii, przede wszystkim gitarzystą Norbert Buergerem.
Zobacz ich koncert... na autostradzie we Włoszech
Warto przypomnieć, że Brewed by Noon miało już wiele wcieleń. Na wcześniejszych płytach Noonan mieszał, czy raczej - zgodnie z nazwą grupy - warzył elementy jazzu, muzyki żydowskiej, afrykańskiej, ormiańskiej, celtyckiej.
Na "Set The Hammer Free" zmienił formułę. - To charakterystyczne dla nowojorskiego undergroundu energetyczne połączenie jazzu i art rocka, w którym nawiązuję też do muzyki Irlandii, Bawarii czy Afryki Zachodniej - mówił w wywiadzie z "Gazetą". Najistotniejszą zmianą jest jednak częściowe przekwalifikowanie się Noonana na wokalistę czy też może raczej - narratora. Wielce prawdopodobne, że Noonan po prostu nie mógł już dłużej wysiedzieć gdzieś z tyłu, jak miliony innych pałkerów. Zza bębnów Noonan opowiada rozmaite historie, np. tytułową o heroicznym Johnie Henrym, legendarnym robotniku, który siłą własnych mięśni walczył z młotem parowym, ale też np. o pijanej gospodyni, co brzmi bardziej autobiograficznie.
Noonan: - Te legendy, wiersze, historie, które zebrałem w ostatnich latach. To współczesne interpretacje utworów ludowych i ich wersje przefiltrowane przez moją wyobraźnię. Moją inspiracją były też dzieła Samuela Becketta, interesuję się teatrem absurdu, minimalizmem.
Czym środowy koncert będzie różnił się od tego sprzed kilkunastu miesięcy? - Podczas każdego tournee przedstawiam kilka nowych kompozycji lub przearanżowuję starsze. Tym razem będę grał wybrane utwory z mojego afro-celtyckich albumów "Stories to Tell" i "Boxing Dreams" - zapowiada Noonan. - Będę też opowiadał historię, grając kilka utworów z "Set the Hammer Free". Będę też promował nowe koncertowe DVD pt. "Bright World Which I Go". To rejestracja występu z Matthew Bourne'em [jeden z bardziej znanych brytyjskich pianistów jazzowych młodszego pokolenia - przyp. red.]. Mamy zaplanowane występy na Wyspach pod szyldem Born to Brew.
Kalendarz Noonana jest szczelnie wypełniony - to artysta cierpiący na twórcze ADHD. Trasa z Brewed by Noon obejmuje aż 40 koncertów. Ponadto Sean miksuje już dwa nowe albumy, które ukażą się jesienią tego roku. Pierwszy nosi tytuł "A Gambler's Hand" i, jak można się spodziewać, jest realizacją kolejnego wyzwania, które rzucił sobie muzyk. - To muzyka na kwartet smyczkowy i perkusję. Łączę elementy neoklasycyzmu, awangardowej muzyki współczesnej, folku i nowoczesnego jazz-rocka - tłumaczy. - Muzyka będzie towarzyszyć projekcjom filmu niemego, który będzie kręcony w kwietniu na Śląsku. Jego autorką jest Marta Kopeć. To historia człowieka uzależnionego od hazardu, który pewnego dnia zostaje uwięziony w ścianie.
Drugi album Noonana to jego pierwsze dzieło solowe. - Będzie to zarazem rodzaj kompilacji, na płycie znajdą się remiksy utworów z poprzednich albumów - zapowiada. I dodaje z dumą: - To będzie moja 18. płyta.
Na razie Noonan nie wspomina o innym swoim znanym zespole The Hub, z którym także gościł w Łodzi. Mowa o triu The Hub grającym coś w rodzaju połączenia metalu, punk rocka i jazzem. The Hub współpracowało z takimi artystami jak Archie Shepp czy Busta Rhymes. Podczas występów z The Hub, Noonan zwykł wyskakować na scenę w dyni na głowie.
Początek koncertu w Improwizacji o godz. 21. Bilety kosztują 20 zł w przedsprzedaży, 30 zł w dniu koncertu.
- To był pierwszy koncert tamtej trasy! I po raz pierwszy grałem z moim nowojorsko-bawarskim triem - wspomina w rozmowie z "Gazetą" Sean Noonan. - Od tego czasu pod szyldem Brewed by Noon gram właśnie z muzykami z Bawarii, przede wszystkim gitarzystą Norbert Buergerem.
Zobacz ich koncert... na autostradzie we Włoszech
Warto przypomnieć, że Brewed by Noon miało już wiele wcieleń. Na wcześniejszych płytach Noonan mieszał, czy raczej - zgodnie z nazwą grupy - warzył elementy jazzu, muzyki żydowskiej, afrykańskiej, ormiańskiej, celtyckiej.
Na "Set The Hammer Free" zmienił formułę. - To charakterystyczne dla nowojorskiego undergroundu energetyczne połączenie jazzu i art rocka, w którym nawiązuję też do muzyki Irlandii, Bawarii czy Afryki Zachodniej - mówił w wywiadzie z "Gazetą". Najistotniejszą zmianą jest jednak częściowe przekwalifikowanie się Noonana na wokalistę czy też może raczej - narratora. Wielce prawdopodobne, że Noonan po prostu nie mógł już dłużej wysiedzieć gdzieś z tyłu, jak miliony innych pałkerów. Zza bębnów Noonan opowiada rozmaite historie, np. tytułową o heroicznym Johnie Henrym, legendarnym robotniku, który siłą własnych mięśni walczył z młotem parowym, ale też np. o pijanej gospodyni, co brzmi bardziej autobiograficznie.
Noonan: - Te legendy, wiersze, historie, które zebrałem w ostatnich latach. To współczesne interpretacje utworów ludowych i ich wersje przefiltrowane przez moją wyobraźnię. Moją inspiracją były też dzieła Samuela Becketta, interesuję się teatrem absurdu, minimalizmem.
Czym środowy koncert będzie różnił się od tego sprzed kilkunastu miesięcy? - Podczas każdego tournee przedstawiam kilka nowych kompozycji lub przearanżowuję starsze. Tym razem będę grał wybrane utwory z mojego afro-celtyckich albumów "Stories to Tell" i "Boxing Dreams" - zapowiada Noonan. - Będę też opowiadał historię, grając kilka utworów z "Set the Hammer Free". Będę też promował nowe koncertowe DVD pt. "Bright World Which I Go". To rejestracja występu z Matthew Bourne'em [jeden z bardziej znanych brytyjskich pianistów jazzowych młodszego pokolenia - przyp. red.]. Mamy zaplanowane występy na Wyspach pod szyldem Born to Brew.
Kalendarz Noonana jest szczelnie wypełniony - to artysta cierpiący na twórcze ADHD. Trasa z Brewed by Noon obejmuje aż 40 koncertów. Ponadto Sean miksuje już dwa nowe albumy, które ukażą się jesienią tego roku. Pierwszy nosi tytuł "A Gambler's Hand" i, jak można się spodziewać, jest realizacją kolejnego wyzwania, które rzucił sobie muzyk. - To muzyka na kwartet smyczkowy i perkusję. Łączę elementy neoklasycyzmu, awangardowej muzyki współczesnej, folku i nowoczesnego jazz-rocka - tłumaczy. - Muzyka będzie towarzyszyć projekcjom filmu niemego, który będzie kręcony w kwietniu na Śląsku. Jego autorką jest Marta Kopeć. To historia człowieka uzależnionego od hazardu, który pewnego dnia zostaje uwięziony w ścianie.
Drugi album Noonana to jego pierwsze dzieło solowe. - Będzie to zarazem rodzaj kompilacji, na płycie znajdą się remiksy utworów z poprzednich albumów - zapowiada. I dodaje z dumą: - To będzie moja 18. płyta.
Na razie Noonan nie wspomina o innym swoim znanym zespole The Hub, z którym także gościł w Łodzi. Mowa o triu The Hub grającym coś w rodzaju połączenia metalu, punk rocka i jazzem. The Hub współpracowało z takimi artystami jak Archie Shepp czy Busta Rhymes. Podczas występów z The Hub, Noonan zwykł wyskakować na scenę w dyni na głowie.
Początek koncertu w Improwizacji o godz. 21. Bilety kosztują 20 zł w przedsprzedaży, 30 zł w dniu koncertu.


