Muffin Fashion Show
11.12.2009
, aktualizacja: 11.12.2009 12:56
Już dziś, 11 grudnia, w klubie Kokoo o godz. 20 rozpocznie się pierwszy pokaz duetu Muffin-Wear.
Wszyscy, którzy chcieliby wziąć udział w wydarzeniu, proszeni są o zgłoszenie się na listę gości na adres mailowy: muffin-wear@muffin-wear.com.
Muffin-Wear tworzą dwie utalentowane dziewczyny - Karolina i Nina. Z chęcią odpowiedziały one na kilka naszych pytań.
Boat Fashion: Czym dla Was jest Muffin Wear?
MF: Muffin to w zamierzeniu nasza babeczka, nasze ciasteczko, nasze dziecko.
Boat Fashion: A skąd wziął się pomysł na nazwę?
MF: Wyniknęło to dość spontanicznie. Po prostu wertując słownik natknęłyśmy się na tę "babeczkę" i tak już zostało.
Boat Fashion: Skąd czerpiecie inspirację do swoich projektów?
MF: Z otoczenia. Czasopism. Wybiegów. Czasem najmniej spodziewana rzecz może przyczynić się do powstania projektu. Ale naszą wielką inspiracją było wildfoxcouture.com. Jesteśmy zafascynowane całą tą koncepcją.
Boat Fashion: Czy fakt, że mieszkacie w Łodzi, ma wpływ na to, co tworzycie?
MF: Wręcz przyczyniło się to do powstania naszego projektu. Gdyby nie pierwszy w Polsce Fashion Week możliwe, że nie podjęłybyśmy się stworzenia tej kolekcji. Jeden z pokazów był naprawdę ogromnym impulsem do powstania Muffina. Co więcej, klimat naszego miasta zdecydowanie napędza do twórczego myślenia i działania. Dookoła jest coraz więcej ludzi chcących obcować ze sztuką, którą równie niewątpliwie jest moda.
Boat Fashion: Do kogo kierujecie swoje projekty?
MF: Muffin jest dla osób, które zmierzą się z naszym spojrzeniem na modę. Dla tych, którzy nie boją się odważnych akcentów, eksperymentowania i zestawiania różnych stylów.
Boat Fashion: Jaka jest kobieta, która nosi Muffin?
MF: Świadoma swojego stylu. Aktywna w wiecie mody.
Boat Fashion: Wiemy, że na razie nie można kupić Waszych ubrań. Czy jednak kiedy planujecie rozpocząć sprzedaż Waszych produktów?
MF: Ta pierwsza kolekcja strasznie się opóźniała, dlatego chcemy się skupić już nad kolejną, którą zamierzamy sprzedawać w limitowanych ilościach. Muffin ma w końcu gwarantować niepowtarzalność. Obecną kolekcję zamierzamy rozprowadzić wśród znajomych, których opinie są dla nas bardzo ważne. Chociaż, jeśli zainteresowanie okaże się spore, to może nawet pokusimy się o rozprowadzenie dodatkowej serii.
Boat Fashion: Najbliższe plany na przyszłość Muffin?
MF: Nie możemy się doczekać pracy nad kolejną kolekcją. Nabrałyśmy odrobinę doświadczenia i chcemy by kolejne projekty były dojrzalsze i bardziej dopracowane. Stawiamy na rozwój i mamy nadziej poszerzyć swoje pole działania.
Muffin-Wear tworzą dwie utalentowane dziewczyny - Karolina i Nina. Z chęcią odpowiedziały one na kilka naszych pytań.
Boat Fashion: Czym dla Was jest Muffin Wear?
MF: Muffin to w zamierzeniu nasza babeczka, nasze ciasteczko, nasze dziecko.
Boat Fashion: A skąd wziął się pomysł na nazwę?
MF: Wyniknęło to dość spontanicznie. Po prostu wertując słownik natknęłyśmy się na tę "babeczkę" i tak już zostało.
Boat Fashion: Skąd czerpiecie inspirację do swoich projektów?
MF: Z otoczenia. Czasopism. Wybiegów. Czasem najmniej spodziewana rzecz może przyczynić się do powstania projektu. Ale naszą wielką inspiracją było wildfoxcouture.com. Jesteśmy zafascynowane całą tą koncepcją.
Boat Fashion: Czy fakt, że mieszkacie w Łodzi, ma wpływ na to, co tworzycie?
MF: Wręcz przyczyniło się to do powstania naszego projektu. Gdyby nie pierwszy w Polsce Fashion Week możliwe, że nie podjęłybyśmy się stworzenia tej kolekcji. Jeden z pokazów był naprawdę ogromnym impulsem do powstania Muffina. Co więcej, klimat naszego miasta zdecydowanie napędza do twórczego myślenia i działania. Dookoła jest coraz więcej ludzi chcących obcować ze sztuką, którą równie niewątpliwie jest moda.
Boat Fashion: Do kogo kierujecie swoje projekty?
MF: Muffin jest dla osób, które zmierzą się z naszym spojrzeniem na modę. Dla tych, którzy nie boją się odważnych akcentów, eksperymentowania i zestawiania różnych stylów.
Boat Fashion: Jaka jest kobieta, która nosi Muffin?
MF: Świadoma swojego stylu. Aktywna w wiecie mody.
Boat Fashion: Wiemy, że na razie nie można kupić Waszych ubrań. Czy jednak kiedy planujecie rozpocząć sprzedaż Waszych produktów?
MF: Ta pierwsza kolekcja strasznie się opóźniała, dlatego chcemy się skupić już nad kolejną, którą zamierzamy sprzedawać w limitowanych ilościach. Muffin ma w końcu gwarantować niepowtarzalność. Obecną kolekcję zamierzamy rozprowadzić wśród znajomych, których opinie są dla nas bardzo ważne. Chociaż, jeśli zainteresowanie okaże się spore, to może nawet pokusimy się o rozprowadzenie dodatkowej serii.
Boat Fashion: Najbliższe plany na przyszłość Muffin?
MF: Nie możemy się doczekać pracy nad kolejną kolekcją. Nabrałyśmy odrobinę doświadczenia i chcemy by kolejne projekty były dojrzalsze i bardziej dopracowane. Stawiamy na rozwój i mamy nadziej poszerzyć swoje pole działania.






więcej zdjęć