Łódzka Płyta Roku? Bartosz Godziński stawia na Almost Dead Celebrities
05.02.2012
, aktualizacja: 05.02.2012 20:00
Trwa plebiscyt "Gazety Co Jest Grane". Zapytaliśmy łódzkich dziennikarzy, który spośród artystów z województwa łódzkiego nagrał ich zdaniem najciekawszą płytę roku 2011. Typuje Bartosz Godziński (Planeta FM Łódź)
ZOBACZ TAKŻE
- Łódzka Płyta Roku vs. psychodeliczna płyta chodnikowa (09-02-12, 13:00)
- Łódzka Płyta Roku: huczny finał 17 lutego. Musisz tam być! (06-02-12, 21:00)
- Łódzka Płyta Roku? Dariusz Pawłowski stawia na Power Of Trinity (06-02-12, 18:00)
- Łódzka Płyta Roku 2011: z czego wybierzecie? Trzecia część listy (04-02-12, 00:00)
- Łódzka Płyta Roku 2011: z czego wybierzecie? Druga część listy (03-02-12, 21:04)
- Łódzka Płyta Roku? Emil Macherzyński stawia na Psychocukier (02-02-12, 15:39)
- Łódzka Płyta Roku? Tymoteusz Pasierbiak stawia na Izę lach i Dwa Sławy (01-02-12, 06:00)
- Łódzka Płyta Roku? Marcin R. Nowicki stawia na Cool Kids Of Death (30-01-12, 07:56)
- Łódzka Płyta Roku? Łukasz Iwasiński stawia na Almost Dead Celebrities i Chwasty (29-01-12, 08:01)
- Łódzka Płyta Roku? Marcin Tercjak stawia na CKOD i Power Of Trinity (28-01-12, 08:05)
- Łódzka Płyta Roku? Bartosz Lichawski stawia na Power Of Trinity (27-01-12, 08:09)
SERWISY
Mój typ to debiut Almost Dead Celebrities. "Prawie" martwi, bo w swoje projekty wkładają sporo energii. "Celebryci"? Nie do końca. Nie są znani tylko z tego, że są znani. Wręcz przeciwnie - trio, które tchnęło życie w ten projekt, to zaprawieni w muzycznych bojach artyści: Łukasz Lach, Paweł Cieślak i Piotr Gwadera.
Nagrali album bez gitar, te ustąpiły miejsca ponurym klawiszom rodem z kwasowych lat 70. XX w. Melodyjny wokal cały czas zniekształcany jest w hałaśliwy i niepokojący sposób, choć Łukasz Lach świetnie przecież dawałby sobie radę bez dodatkowych efektów. I wreszcie nieprzewidywalna perkusja, która dodaje całości jeszcze jeden mocno połamany wymiar.
Ogłoszenie finałowej, wybranej przez nasze jury dziesiątki już 10 lutego. 11 lutego rusza głosowanie, które potrwa do 17 lutego. Rozstrzygnięcie podczas hucznej imprezy w Bagdad Cafe. Wstęp wolny!
Nagrali album bez gitar, te ustąpiły miejsca ponurym klawiszom rodem z kwasowych lat 70. XX w. Melodyjny wokal cały czas zniekształcany jest w hałaśliwy i niepokojący sposób, choć Łukasz Lach świetnie przecież dawałby sobie radę bez dodatkowych efektów. I wreszcie nieprzewidywalna perkusja, która dodaje całości jeszcze jeden mocno połamany wymiar.
Ogłoszenie finałowej, wybranej przez nasze jury dziesiątki już 10 lutego. 11 lutego rusza głosowanie, które potrwa do 17 lutego. Rozstrzygnięcie podczas hucznej imprezy w Bagdad Cafe. Wstęp wolny!

