kino, teatr, muzyka

Łódź

Gala Soundedit: Ludzie ze Złotym Uchem i wspaniałe koncerty [MNÓSTWO ZDJĘĆ]

Jędrzej Słodkowski
28.10.2012 , aktualizacja: 28.10.2012 13:49
A A A Drukuj
Soundedit 2012: Gavin Friday z zespołem porwał publiczność w Wytwórni

Soundedit 2012: Gavin Friday z zespołem porwał publiczność w Wytwórni (Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta)

W sobotę (27 października) wieczorem w klubie Wytwórnia rozdano nagrody Międzynarodowego Festiwalu Producentów Muzycznych Soundedit - statuetki Człowieka ze Złotym Uchem. Owacje na stojąco zgotowano Eugeniuszowi Rudnikowi, pionierowi inżynierii dźwięku w Polsce, legendzie Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia
Galę otworzył koncert Brygady Kryzys. Robert Brylewski i Tomek Lipiński, wsparci m.in. przez saksofonistę Alka Koreckiego, zagrali najważniejsze utwory z dorobku zespołu: "Ganję", "Travelling Stranger", "Wojnę", w punkcie kulminacyjnym - "Centralę", a na finał "To, co czujesz".

Brygada pojawiła się w Łodzi nie bez powodu. Brylewski i Lipiński chwilę później wrócili na scenę, by wręczyć festiwalową nagrodę Józefowi B. Nowakowskiemu, jednemu z najważniejszych, najbardziej wszechstronnych (od Czerwonych Gitar przez Urszulę po Michała Urbaniaka) producentów muzycznych w historii polskiej muzyki. Nowakowski odpowiada za niezwykłe, psychodeliczne, głębokie, a zarazem surowe brzmienie debiutanckiej, tzw. "Czarnej", płyty Brygady Kryzys.



Zanim Haynd Bendall, inżynier dźwięku związany przez lata ze studiem Abbey Road, wręczył statuetkę Steve'owi Osborne'owi, na telebimie przypomniano kilka zespołów, których brzmienie współtworzył Osborne: New Order, Happy Mondays, A-ha, PJ Harvey, Suede. - Wow, po raz pierwszy w życiu dostałem kwiaty - żartował na scenie.

Kolejną nagrodę otrzymał Martin "Youth" Glover, basista Killing Joke, współpracownik Paula McCartneya z projektu Fireman, producent niezliczonej ilości płyt największych gwiazd lat ostatnich trzech dekad. Niespodziewanie Złote Ucho wręczył mu Alan Wilder, były muzyk grupy Depeche Mode i faktyczny współproducent kilku jej albumów, od lat występujący pod szyldem Recoil. Wilder poważnie przygotował się do swego zadania i odczytał laudację ku czci laureata. - Spotkałem Youtha dopiero w zeszłym roku, ale od wielu lat pozostawałem pod ogromnym wrażeniem jego pracy - uzasadniał Wilder. - Jego dorobek jest ogromny i przekracza wszelkie granice międzygatunkowe. To najbardziej otwarty umysł w branży!



Maciej Werk, dyrektor festiwalu odbywającego się w tym roku pod hasłem "Jestem dźwiękiem", osobiście wręczył nagrodę Eugeniuszowi Rudnikowi, wybitnemu kompozytorowi i inżynierowi dźwięku, pionierowi muzyki elektronicznej i elektroakustycznej w Polsce, "chodzącej encyklopedii Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia", jak sam o sobie mawia. - Jestem dźwiękiem już od 57 lat - przypomniał ze sceny Rudnik. - Jestem zaszczycony, że znalazłem się w tak szacownym gronie, bo postrzegam siebie jako skromnego rzemieślnika. Ale skoro już tutaj stoję, to nie mogę okazać się gorszy od poprzedników. Jestem od nich lepszy w tym, że od czterech miesięcy jestem pradziadkiem, a za trzy godziny skończę 80 lat.

Po tych słowach publiczność zgotowała Rudnikowi owacje na stojąco i odśpiewała "Sto lat".

Ostatnią festiwalową nagrodę otrzymał Tim Simenon, jeden z najbardziej wpływowych twórców muzyki klubowej na Wyspach w latach 80. i 90. (pod pseudonimem Bomb The Bass), który w dorobku ma produkcję nagrań Neneh Cherry, Depeche Mode, Sinead O'Connor i remiksy dla Massive Attack czy Björk. Simenon jako jedyny otrzymał nagrodę za produkcję konkretnego albumu - "Shag Tobacco" Gavina Fridaya. I to właśnie Friday, jedna z najważniejszych postaci na irlandzkiej scenie muzycznej, przyjaciel i współpracownik Bono od czasów szkolnych, wręczył nagrodę Simenonowi. - Pochodziliśmy z zupełnie innych planet, ale mieliśmy wspólną miłość - muzykę i mogliśmy porozumieć się w trakcie spontanicznego tworzenia - wspominał Friday. - Tim to człowiek, który ma w sobie muzykę i wizję, stworzył dzieła, które przetrwają stulecia.

Friday po chwili pojawił się na scenie ponownie i dał fenomenalny, ekscytujący koncert. Okazał się postacią tak charyzmatyczną, że właściwie mógłby wcale nie robić użytku ze swego niskiego, zmysłowego głosu, nie dyskutować z publicznością, a i tak nie sposób byłoby odwrócić od niego oczu.



W niedzielę ostatnie festiwalowe wydarzenia: o godz. 15 w kinie Bałtyk (ul. Narutowicza 20/22) projekcja dokumentu koncertowego Recoil z udziałem Alana Wildera i jego współpracownika Paula Kendalla, a od godz. 20 impreza w klubie Wytwórnia (ul. Łąkowa 29) z udziałem obu gości. Za didżejką pojawi się Daniel Myer (najbardziej znany z elektro-industrialnej grupy Houjobb i solowego projektu Architect, pod tym aliasem koncertuje z Recoil) i łodzianin - DJ Serafin.

Bilety na oba wydarzenia kosztują 15 zł, bilet z kina upoważnia do wejścia na imprezę.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • Gala Soundedit: Ludzie ze Złotym Uchem i wspani... dalton78 01.11.12, 17:48

    Trzeba było to napisać za rok .... pewnie więcej ludzi by trafiło na festiwal i koncert. Gazeta jako źródło informacji znów sie sprawdziła. Przed koncertem Brygady była informacja o »

Bestsellery