Rammbock **
10.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 12:12
Austria, Niemcy 2010 (Rammbock: Berlin Undead). Reż. Marvin Kren. Aktorzy: Michael Fuith, Theo Trebs, Anna Graczyk
Miłość w skutkach bywa fatalna - przekonuje się o tym Michael (Fuith), który jedzie do Berlina, by odzyskać dziewczynę (ćwiczy nawet, co ma jej powiedzieć i jak), ale w mieszkaniu ukochanej natrafia na zarażonego niecodziennym wirusem łowcę krwi. Wirus rozprzestrzeni się wkrótce na całe miasto, media informować będą o stanie klęski i bezradności władz (nie mówiąc o lekarzach), a Michaelowi pozostanie walczyć o przetrwanie. Pomaga mu w tym niejaki Harper (Trebs), z którym bohater zabarykaduje się przed hordą zombi, ale na krótko: miejsce trzeba będzie bowiem ciągle zmieniać, burzyć ściany, przestawiać szafy i stoły. No i w najmniej spodziewanym momencie zaginiona Gabi (w tej malutkiej roli Anna Graczyk), czyli berlińska miłość, się odnajdzie.
Marvin Kren zrealizował swój horror chyba tylko po to, żeby standardowe obrazki (zniekształcone twarze zombi urządzające w akcie furii chaotyczne polowanie, szalone oczy, piana lejąca się z ust) umiejscowić w berlińskiej scenerii, która zresztą "gra" bardzo oszczędnie: cały film rozgrywa się w, delikatnie mówiąc, niezbyt nowoczesnej kamienicy. I nawet jeśli topornie podawane są tu sugestie, że banalna opowieść ma być metaforą zapadającego się w (mentalny choćby) kryzys społeczeństwa, "Rammbock" to jedynie tanio zrealizowany horror dla miłośników zombi, którego największą zaletą jest długość: trwa godzinę.



więcej zdjęć