kino, teatr, muzyka

Trójmiasto

Krzysztof Kuczkowski o nominacjach Sztorm Roku 2011

Krzysztof Kuczkowski - poeta, krytyk, redaktor naczelny "Toposu"
25.01.2012 , aktualizacja: 25.01.2012 14:48
A A A Drukuj
Krzysztof Kuczkowski, poeta, krytyk, redaktor naczelny "Toposu" ocenia nominacje do nagrody Sztorm Roku 2011
Krzysztof Kuczkowski
fot. Dominik Sadowski / AG
Krzysztof Kuczkowski
Mam przeświadczenie, że jako człowiek zawodowo zajmujący się literaturą, powinienem wesprzeć swoim głosem albo którąś z dwóch nominowanych powieści, albo komiks. Niestety, nie ułatwię Państwu zadania. Książek i wydarzeń z książką związanych, które "wywołały największe poruszenie" we mnie jako czytelniku i uczestniku zdarzeń literackich, nie ma wśród nominacji. O jakich książkach i wydarzeniach myślę? O tomie wierszy pt. "Zaraz przyjdzie", będącym swoistą summą poetycką Zbigniewa Jankowskiego, który w ubiegłym roku obchodził swoje 80. urodziny i 55-lecie pracy twórczej. Pragnienia i idee obecne w jego poezji od kilku już dekad, w tomie "Zaraz przyjdzie" są wysubtelnione i podniesione na niespotykany we współczesnej poezji poziom doświadczenia duchowego, któremu dorównuje wysokiej próby obrazowanie poetyckie. Z pewnością chciałbym zwrócić Państwa uwagę na erudycyjny i napisany z prawdziwym znawstwem tom szkiców Artura Nowaczewskiego "Szlifibruki i flâneurzy. Figura ulicy w literaturze polskiej po 1918 roku". A także na fakt (wydarzenie!) niemiecko - i anglojęzycznych edycji tomów poety Tadeusza Dąbrowskiego "Schwarzes Quadrat auf schwarzem Grund" w Wiesbaden i "Black Square" w Brookline (USA). Jak również na dwujęzyczny polsko-angielski zbiór "Powinni się nie urodzić" Grzegorza Kwiatkowskiego oraz antologię "Six Poets: Twenty-eight Poems" (m.in. Dąbrowski, Mansztajn, Nowaczewski i in.). Ta druga publikacja związana jest z Międzynarodowym Festiwalem Literackim Back2 zorganizowanym z ogromnym rozmachem - niestety: merytorycznym, a nie medialnym - przez Instytut Anglistyki UG, Uniwersytet Salzburg (Austria) i Miasto Sopot, a personalnie przez Davida Malcolma i Tomasza Wiśniewskiego. Zatem mogłaby to być nominacja w kategorii wydarzenie lub organizator. Szkoda że nie jest. Poza tym, cóż, swój pierwszy wybór wierszy pt. "Krzesełko Goulda" wydał Wojciech Kulling, ukazały się kolejne zbiory Marka Chorabika "A jeśli wiemy?", Michała Piotrowskiego "Piszę do ciebie pogrążony w żalu", Artura Tomaszewskiego "Fragmenty ćwiczenia urywki zdań", debiuty Michała Kotłowskiego "Noc kumania" i Tadeusza Dziewanowskiego "Siedemnaście tysięcy małpich ogonów" (nie tylko tytuł jest świetny!), bardzo dobre prozy Przemka Guldy "Chłopcy i dziewczęta w Polsce". Jest z czego wybierać, jest się z czego cieszyć.

Z końcem stycznia w Poznaniu odbędzie się dyskusja pt. "Po co książki. Czy to już naprawdę koniec?". Koniec będzie wtedy, kiedy sami przestaniemy czytać. No więc nie przestawajmy.

Podziel się

Jesteśmy na Facebooku