Andrzej K. Waśkiewicz o nominacjach Sztorm Roku 2011
29.01.2012
, aktualizacja: 30.01.2012 17:23
Andrzej K. Waśkiewicz, poeta, redaktor naczelny "Autografu" ocenia nominacje do nagrody Sztorm Roku
ZOBACZ TAKŻE
- Sztormy w rękach artystów (16-02-12, 17:30)
- Małgorzata Żerwe o nominacjach Sztorm Roku 2011 (01-02-12, 17:29)
- Patryk Siedliński o nominacjach Sztorm Roku 2011 (31-01-12, 16:47)
- Natalia Wiśniewska o nominacjach Sztorm Roku 2011 (30-01-12, 17:10)
- Plebiscyt Sztorm Roku 2011 (16-01-12, 00:18)
To pewnie mogłaby być nagroda w kategorii "Organizator". W ub. roku Kazimierz Radowicz pracą Anny Flisikowskiej zamknął zainicjowaną przez siebie przed laty serię "Księga pisarzy gdańskich". Trzy tomy, z których pierwszy autorstwa Edmunda Kotarskiego obejmuje okres od początków do końca XVIII, drugi autorstwa P.O. Loewa okres 1793-1945, trzeci, wspomniany wyżej, lata 1945-2005. W ten sposób Gdańsk jest jedynym w kraju ośrodkiem, którego wielojęzyczne środowiska literackie są w miarę dokładnie opisane. A sfinalizowanie tego pomysłu wcale łatwe nie było.
Z książek eseistycznych chciałbym upomnieć się o "Tadeusza Peipera w Hiszpanii" Beaty Lentas. Niby nic szczególnego. To, co wcześniejsi autorzy opisywali w kategoriach hipotez i domysłów, ona postanowiła sprawdzić. Wyniki są rewelacyjne. Korekta obrazu znacząca. A przy okazji epizod hiszpański zdaje się tłumaczyć pewne wątki epizodu kujbyszewskiego.
Znakomity tom wierszy wydał Zbigniew Joachimiak ("Sezon lotów trwa"). Z młodszych autorów gorzki tom "London aj" opublikował Paweł Baranowski, opisujący, z gastarbajterskiej perspektywy, "Różne Rzeczpospolitej losy / tym razem / prezydent i rząd w kraju / naród na emigracji". Nie są to diagnozy optymistyczne.
No i rzecz właściwie bez precedensu. Laur za odwagę. Autobiograficzna książka Danuty Wałęsowej. A przecież mogła być Matką Polką, klęczącą u stóp wspaniałego Małżonka i niemniej wspaniałej progenitury. A tu nie pomnik, ale gorzka prawda, i nijakiego żalu i oskarżeń. O tym, na czym się nie znam, raczej się nie wypowiadam.
Z książek eseistycznych chciałbym upomnieć się o "Tadeusza Peipera w Hiszpanii" Beaty Lentas. Niby nic szczególnego. To, co wcześniejsi autorzy opisywali w kategoriach hipotez i domysłów, ona postanowiła sprawdzić. Wyniki są rewelacyjne. Korekta obrazu znacząca. A przy okazji epizod hiszpański zdaje się tłumaczyć pewne wątki epizodu kujbyszewskiego.
Znakomity tom wierszy wydał Zbigniew Joachimiak ("Sezon lotów trwa"). Z młodszych autorów gorzki tom "London aj" opublikował Paweł Baranowski, opisujący, z gastarbajterskiej perspektywy, "Różne Rzeczpospolitej losy / tym razem / prezydent i rząd w kraju / naród na emigracji". Nie są to diagnozy optymistyczne.
No i rzecz właściwie bez precedensu. Laur za odwagę. Autobiograficzna książka Danuty Wałęsowej. A przecież mogła być Matką Polką, klęczącą u stóp wspaniałego Małżonka i niemniej wspaniałej progenitury. A tu nie pomnik, ale gorzka prawda, i nijakiego żalu i oskarżeń. O tym, na czym się nie znam, raczej się nie wypowiadam.





