Wojciech Fułek idzie w eter z Łóżkami
10.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 19:04
Radiowa "Trójka" nada w niedzielę słuchowisko "Łóżka" według tekstu Wojciecha Fułka - przewodniczącego Rady Miasta Sopotu.
ZOBACZ TAKŻE
- Kolejne starcie Karnowski - Fułek w Sopocie (27-01-12, 11:33)
- Kto bardziej obywatelski - Fułek czy Karnowski? (13-09-11, 06:00)
- Fułek zmienia zdanie i daje pieniądze na marinę (08-04-11, 19:28)
- Czy Fułek i Karnowski podstawiają sobie nogi? (05-04-11, 22:00)
- Fułek był 12 lat na bezpłatnym urlopie, Karnowski 20 (18-01-11, 12:08)
- Na zaprzysiężeniu Karnowski i Fułek obiecują zgodę (13-12-10, 20:42)
- Wojciech Fułek: - Nie da się uniknąć gier (06-12-10, 21:45)
Fułek jest przede wszystkim samorządowcem. Słuchowisko "Łóżka" to owoc jego literackiego hobby. Autor od młodości pisuje poezje, wydał też. m.in. książki poświęcone historii Sopotu.
"Łóżka" to jest rzecz, która powstała z myślą o dużej scenie - mówi Wojciech Fułek. - Tekst przeplatany jest piosenkami. Reżyser Janusz Kukuła po lekturze stwierdził, że chętnie zrobiłby z tego słuchowisko radiowe. Wprowadziłem niezbędne przeróbki, a teraz sam jestem ciekaw efektu. Nadzieje są duże, bo udało się zaangażować znakomitych aktorów. Wystąpią: Magdalena Zawadzka, Adam Ferency, Kazimierz Kaczor, Henryk Talar i Krzysztof Gosztyła.
"Łóżka" powstawały przez 20 lat. Mówią o codziennych ludzkich problemach, dla których miarą stało się niespodziewanie cierpienie i śmierć z powodu choroby. Akcja dzieje się w szpitalu. Treść ma ścisły związek z osobistymi przeżyciami autora.
W roku 1989 miałem 32 lata i pracowałem w szołbiznesie - opowiada Fułek. - Nagle mój świat stanął na głowie. Miałem bardzo ciężki wypadek samochodowy, po którym przez dwa lata chodziłem o kulach. A najdziwniejsze, że ten wypadek uratował mi życie, bo przy okazji lekarze wykryli u mnie nowotwór w klatce piersiowej, który dzięki wczesnemu stadium udało się wyleczyć. Takie szpitalne sytuacje zostawiają w człowieku trwały ślad. Wszystko, co się tam widzi i myśli.
Jesienią zeszłego roku Fułek musiał poddać się operacji usunięcia woreczka żółciowego. Nowe przeżycia szpitalne spowodowały, że wrócił do porzuconego przed laty tekstu, zmienił go i rozbudował.
Fragment scenariusza:
Kaszub (zaczepnie): Te, nowy, może być coś postawił z tej okazji? Tu taka tradycja jest. Wkupne. Dostajesz łóżko, stawiasz pół litra. A jak na łóżko czekałeś dłużej niż rok - to przynajmniej litra.
Jakub (zdziwiony): To tu wolno pić?
Kaszub: Pewnie, że tak. To przecież najlepsze lekarstwo. A poza tym - co tu innego można robić? Czekać na przeznaczenie?".
Emisja: w niedzielę 12 lutego, godz. 21.05, w Programie III Polskiego Radia.
"Łóżka" to jest rzecz, która powstała z myślą o dużej scenie - mówi Wojciech Fułek. - Tekst przeplatany jest piosenkami. Reżyser Janusz Kukuła po lekturze stwierdził, że chętnie zrobiłby z tego słuchowisko radiowe. Wprowadziłem niezbędne przeróbki, a teraz sam jestem ciekaw efektu. Nadzieje są duże, bo udało się zaangażować znakomitych aktorów. Wystąpią: Magdalena Zawadzka, Adam Ferency, Kazimierz Kaczor, Henryk Talar i Krzysztof Gosztyła.
"Łóżka" powstawały przez 20 lat. Mówią o codziennych ludzkich problemach, dla których miarą stało się niespodziewanie cierpienie i śmierć z powodu choroby. Akcja dzieje się w szpitalu. Treść ma ścisły związek z osobistymi przeżyciami autora.
W roku 1989 miałem 32 lata i pracowałem w szołbiznesie - opowiada Fułek. - Nagle mój świat stanął na głowie. Miałem bardzo ciężki wypadek samochodowy, po którym przez dwa lata chodziłem o kulach. A najdziwniejsze, że ten wypadek uratował mi życie, bo przy okazji lekarze wykryli u mnie nowotwór w klatce piersiowej, który dzięki wczesnemu stadium udało się wyleczyć. Takie szpitalne sytuacje zostawiają w człowieku trwały ślad. Wszystko, co się tam widzi i myśli.
Jesienią zeszłego roku Fułek musiał poddać się operacji usunięcia woreczka żółciowego. Nowe przeżycia szpitalne spowodowały, że wrócił do porzuconego przed laty tekstu, zmienił go i rozbudował.
Fragment scenariusza:
Kaszub (zaczepnie): Te, nowy, może być coś postawił z tej okazji? Tu taka tradycja jest. Wkupne. Dostajesz łóżko, stawiasz pół litra. A jak na łóżko czekałeś dłużej niż rok - to przynajmniej litra.
Jakub (zdziwiony): To tu wolno pić?
Kaszub: Pewnie, że tak. To przecież najlepsze lekarstwo. A poza tym - co tu innego można robić? Czekać na przeznaczenie?".
Emisja: w niedzielę 12 lutego, godz. 21.05, w Programie III Polskiego Radia.





