Hey, Muchy i Coma na Gdynia Rock Fest
23.02.2012
, aktualizacja: 22.02.2012 15:57
Czołowe polskie zespoły rockowe już w sobotę, 26 lutego, zaprezentują się podczas pierwszej edycji nowego festiwalu Gdynia Rock Fest. Gwiazdą koncertu będzie zespół Hey
ZOBACZ TAKŻE
- Hey! Czas na rock w Gdyni. Festiwal w hali widowiskowej (28-11-11, 19:00)
Gdynia Rock Fest to powrót do tradycji sprzed kilkunastu lat organizowania halowych przeglądy twórczości popularnych polskich zespołów. Dziś pomysł ten przywraca poznańska agencja koncertowa Go-Ahead, która od kilku lat organizuje podobne imprezy w Poznaniu i Katowicach. Największą gwiazdą sobotniego koncertu będzie zespół Hey. Jej gitarzysta, Paweł Krawczyk, opowiada czytelnikom "Gazety Wyborczej Trójmiasto" o tym, co się dziś dzieje w zespole.
Przemysław Gulda: Na nowej płycie zespołu "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" słychać mnóstwo wyrafinowanych zabiegów studyjnych, koncertowe wersje nowych utworów czasem dość poważnie różnią się od tych z albumu. Czy przygotowanie koncertowych aranżacji wymagało specjalnych zabiegów i większej ilości pracy niż zwykle?
Paweł Krawczyk: Moim zdaniem studio i koncert to dwie różne sprawy. Rzeczywiście na ostatniej płycie znaleźć można wiele smaczków typowo studyjnych. Nie wszystkie z nich są konieczne podczas grania na żywo. Z drugiej strony zadbaliśmy o to, aby część z nich jednak pojawiła się podczas występów na scenie. W tym celu stosujemy różne środki np. sampler czy syntezator. I w takim sensie rzeczywiście praca nad aranżacjami była nieco trudniejsza niż zwykle. Trudniejsza, ale dla mnie dużo ciekawsza.
Kiedy media mówią o zespole Hey, skupiają sie przede wszystkim na Kasi Nosowskiej, podobnie traktuje zespół także wielu fanów, krzyczących za nią "Kaśka!" spod sceny. Ostatnio jest o niej głośno też za sprawa nowej płyty solowej. Czy wam to nie przeszkadza?
- Kasia jest niekwestionowaną liderką zespołu. Tak było, jest i będzie. W związku z tym zupełnie nie przeszkadza nam fakt iż media, siłą rzeczy, skupiają więcej uwagi na jej osobie. Nie czujemy się zazdrośni o sławę.
Co myślisz o powrocie do porzuconej dobre piętnaście lat temu idei organizowania tego typu halowych mini-festiwali? Jak wam się gra w tego typu miejscach i na tego typu imprezach?
- Uważam to za świetny pomysł. Zdecydowanie brakowało tego typu imprez i po tym co zaobserwowałem w Poznaniu i Katowicach, można chyba powiedzieć o sporym sukcesie. Mam nadzieję, że w przyszłości będą trwały dłużej niż jeden dzień, stwarzając więcej miejsca dla mniej znanych zespołów.
Nigdy nie stoicie w miejscu, czy możesz zdradzić nad czym teraz pracujecie? Gracie na koncertach jakieś nowe utwory? Kiedy planujecie nagranie albo wydanie nowej płyty i czego będzie się można po niej spodziewać?
- Dosłownie za miesiąc z małym kawałkiem rozpoczynamy sesję nagraniową do kolejnej płyty, której premierę przewidujemy na jesień tego roku. Póki co, trudno wyrokować, ale myślę, że w jakimś stopniu będzie ona kontynuacją tego, co zaproponowaliśmy na naszym ostatnim albumie, "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!". A może nawet krokiem dalej.
Grupa Hey będzie gwiazdą pierwszej edycji festiwalu Gdynia Rock Fest, która odbędzie się w sobotę, 25 lutego od godz. 15 w Hali Gdynia (Gdynia, ul. Górskiego 8), bilety: 69 i 79 zł. Oprócz Hey wystąpią formacje: Coma, Armia, Happysad, Muchy i Trupa Trupa.
Szczegółowy program festiwalu:
Godz. 15.30 - Trupa Trupa
Godz. 16.15 - Muchy
Godz. 17.15 - Armia
Godz. 18.25 - Happysad
Godz. 20 - Hey
Godz. 21.35 - Coma
Przemysław Gulda: Na nowej płycie zespołu "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" słychać mnóstwo wyrafinowanych zabiegów studyjnych, koncertowe wersje nowych utworów czasem dość poważnie różnią się od tych z albumu. Czy przygotowanie koncertowych aranżacji wymagało specjalnych zabiegów i większej ilości pracy niż zwykle?
Paweł Krawczyk: Moim zdaniem studio i koncert to dwie różne sprawy. Rzeczywiście na ostatniej płycie znaleźć można wiele smaczków typowo studyjnych. Nie wszystkie z nich są konieczne podczas grania na żywo. Z drugiej strony zadbaliśmy o to, aby część z nich jednak pojawiła się podczas występów na scenie. W tym celu stosujemy różne środki np. sampler czy syntezator. I w takim sensie rzeczywiście praca nad aranżacjami była nieco trudniejsza niż zwykle. Trudniejsza, ale dla mnie dużo ciekawsza.
Kiedy media mówią o zespole Hey, skupiają sie przede wszystkim na Kasi Nosowskiej, podobnie traktuje zespół także wielu fanów, krzyczących za nią "Kaśka!" spod sceny. Ostatnio jest o niej głośno też za sprawa nowej płyty solowej. Czy wam to nie przeszkadza?
- Kasia jest niekwestionowaną liderką zespołu. Tak było, jest i będzie. W związku z tym zupełnie nie przeszkadza nam fakt iż media, siłą rzeczy, skupiają więcej uwagi na jej osobie. Nie czujemy się zazdrośni o sławę.
Co myślisz o powrocie do porzuconej dobre piętnaście lat temu idei organizowania tego typu halowych mini-festiwali? Jak wam się gra w tego typu miejscach i na tego typu imprezach?
- Uważam to za świetny pomysł. Zdecydowanie brakowało tego typu imprez i po tym co zaobserwowałem w Poznaniu i Katowicach, można chyba powiedzieć o sporym sukcesie. Mam nadzieję, że w przyszłości będą trwały dłużej niż jeden dzień, stwarzając więcej miejsca dla mniej znanych zespołów.
Nigdy nie stoicie w miejscu, czy możesz zdradzić nad czym teraz pracujecie? Gracie na koncertach jakieś nowe utwory? Kiedy planujecie nagranie albo wydanie nowej płyty i czego będzie się można po niej spodziewać?
- Dosłownie za miesiąc z małym kawałkiem rozpoczynamy sesję nagraniową do kolejnej płyty, której premierę przewidujemy na jesień tego roku. Póki co, trudno wyrokować, ale myślę, że w jakimś stopniu będzie ona kontynuacją tego, co zaproponowaliśmy na naszym ostatnim albumie, "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!". A może nawet krokiem dalej.
Grupa Hey będzie gwiazdą pierwszej edycji festiwalu Gdynia Rock Fest, która odbędzie się w sobotę, 25 lutego od godz. 15 w Hali Gdynia (Gdynia, ul. Górskiego 8), bilety: 69 i 79 zł. Oprócz Hey wystąpią formacje: Coma, Armia, Happysad, Muchy i Trupa Trupa.
Szczegółowy program festiwalu:
Godz. 15.30 - Trupa Trupa
Godz. 16.15 - Muchy
Godz. 17.15 - Armia
Godz. 18.25 - Happysad
Godz. 20 - Hey
Godz. 21.35 - Coma





