Przenoszą Westerplatte
03.03.2009
, aktualizacja: 04.03.2009 10:55
"Tajemnica Westerplatte" zostanie nakręcona poza Gdańskiem i Polską - prawdopodobnie na Litwie. I nie wejdzie do kin przed 70. rocznicą wybuchu II wojny światowej
ZOBACZ TAKŻE
- Czy film o Westerplatte powstanie? Na razie kapitulacja (26-05-11, 07:00)
- Kręcą "Tajemnica Westerplatte". Państwowa dotacja utrzymana (23-10-09, 16:48)
- Westerplatte bez wielkich zmian (02-06-09, 08:50)
- Kontrowersje wokół filmu o Westerplatte (25-08-08, 21:40)
SERWISY
Zdjęcia do filmu miały rozpocząć się jesienią ubiegłego roku. Producenci chcieli zrealizować sceny wojenne na poligonie pod Warszawą. - Dzisiaj wszystko wskazuje na to, że jak wielu Polaków będziemy musieli wyemigrować i film będzie kręcony w innym miejscu na świecie - mówi Paweł Chochlew, reżyser i scenarzysta.
- Gdzie? - pytamy.
- Wybraliśmy już konkretne miejsce.
- Nieoficjalnie słyszeliśmy, że chodzi Litwę.
- To będzie jeden z krajów Unii Europejskiej.
Chochlew tłumaczy, że "przeprowadzka" to konsekwencja sporu sprzed ośmiu miesięcy. Poszło o ujęcia, które znalazły się w pierwotnej wersji scenariusza. Gdy producenci chcieli, by film objęła patronatem kancelaria premiera, jej recenzenci nie zostawili na nim suchej nitki. Dr. Andrzeja Drzycimskiego (autora biografii mjr. Sucharskiego) oraz Mariusza Wójtowicz-Podhorskiego (wtedy pełnomocnika wojewody pomorskiego do spraw rewitalizacji Westerplatte) zbulwersowały sceny, w których pijani polscy żołnierze sikają na portret marszałka Rydza-Śmigłego, biegają nago pod ostrzałem Niemców, okradają magazyny z żywnością, liżą karty ze zdjęciami nagich kobiet. Do tego według recenzentów scenariusz za bardzo koncentrował się na nieudokumentowanym konflikcie między dowódcą polskiej obrony mjr. Henrykiem Sucharskim a jego zastępcą kpt. Franciszkiem Dąbrowskim.
Pod znakiem zapytania stanęło dofinansowanie przez Państwowy Instytut Sztuki Filmowej. Wycofanie 3,5 mln zł dotacji mogłoby położyć projekt. Instytut poprosił kolejnych historyków o opinię na temat scenariusza, a autor postanowił go zmodyfikować. Kontrowersyjne ujęcia zniknęły, a recenzje były pozytywne. W listopadzie dotacja została utrzymana.
Ale autorzy filmu twierdzą, że właśnie ta dyskusja nad scenariuszem wstrzymała produkcję, w tym formalności związane z lokalizacją zdjęć.
- Mieliśmy już wbite paliki pod scenografię, byliśmy gotowi. A po awanturze procedury zostały bardzo utrudnione. Podejrzewamy, że teraz będzie podobnie. Zabezpieczamy się - mówi Chochlew. - Nie chcemy, by pisma z prośbą o zgodę na udostępnienie poligonu znowu utknęły w szufladach. I tak nie zdążymy przed 1 września, 70. rocznicą wybuchu II wojny. Może wyrobimy się na listopad.
Jacek Lipski, producent filmu z firmy Pleograf, przyznaje, że przenosiny za granicę mają jeszcze jeden powód: - Szukając nowej lokalizacji, bierzemy pod uwagę względy ekonomiczne, staramy się zaoszczędzić - wyjaśnia.
Budżet filmu to 13 mln zł. Lipski: - Kończymy go dopinać. Sponsorzy - tacy jak np. firma SPI - nie wycofali się.
Wiadomo jednak, że do "Tajemnicy Westerplatte" nie dołoży się Gdańsk. Planował to, choć nie było mowy o konkretnych sumach.
- Zrezygnowaliśmy z finansowania filmu po ubiegłorocznych kontrowersjach i nie zmieniliśmy decyzji - mówi Emilia Salach-Pezowicz z biura prasowego Urzędu Miasta.
Czy w związku z tym w Gdańsku i na Westerplatte będą kręcone jakiekolwiek sceny?
- Nie wiem. Nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji. Jakieś morskie plenery będą potrzebne - mówi Lipski.
- Gdzie? - pytamy.
- Wybraliśmy już konkretne miejsce.
- Nieoficjalnie słyszeliśmy, że chodzi Litwę.
- To będzie jeden z krajów Unii Europejskiej.
Chochlew tłumaczy, że "przeprowadzka" to konsekwencja sporu sprzed ośmiu miesięcy. Poszło o ujęcia, które znalazły się w pierwotnej wersji scenariusza. Gdy producenci chcieli, by film objęła patronatem kancelaria premiera, jej recenzenci nie zostawili na nim suchej nitki. Dr. Andrzeja Drzycimskiego (autora biografii mjr. Sucharskiego) oraz Mariusza Wójtowicz-Podhorskiego (wtedy pełnomocnika wojewody pomorskiego do spraw rewitalizacji Westerplatte) zbulwersowały sceny, w których pijani polscy żołnierze sikają na portret marszałka Rydza-Śmigłego, biegają nago pod ostrzałem Niemców, okradają magazyny z żywnością, liżą karty ze zdjęciami nagich kobiet. Do tego według recenzentów scenariusz za bardzo koncentrował się na nieudokumentowanym konflikcie między dowódcą polskiej obrony mjr. Henrykiem Sucharskim a jego zastępcą kpt. Franciszkiem Dąbrowskim.
Pod znakiem zapytania stanęło dofinansowanie przez Państwowy Instytut Sztuki Filmowej. Wycofanie 3,5 mln zł dotacji mogłoby położyć projekt. Instytut poprosił kolejnych historyków o opinię na temat scenariusza, a autor postanowił go zmodyfikować. Kontrowersyjne ujęcia zniknęły, a recenzje były pozytywne. W listopadzie dotacja została utrzymana.
Ale autorzy filmu twierdzą, że właśnie ta dyskusja nad scenariuszem wstrzymała produkcję, w tym formalności związane z lokalizacją zdjęć.
- Mieliśmy już wbite paliki pod scenografię, byliśmy gotowi. A po awanturze procedury zostały bardzo utrudnione. Podejrzewamy, że teraz będzie podobnie. Zabezpieczamy się - mówi Chochlew. - Nie chcemy, by pisma z prośbą o zgodę na udostępnienie poligonu znowu utknęły w szufladach. I tak nie zdążymy przed 1 września, 70. rocznicą wybuchu II wojny. Może wyrobimy się na listopad.
Jacek Lipski, producent filmu z firmy Pleograf, przyznaje, że przenosiny za granicę mają jeszcze jeden powód: - Szukając nowej lokalizacji, bierzemy pod uwagę względy ekonomiczne, staramy się zaoszczędzić - wyjaśnia.
Budżet filmu to 13 mln zł. Lipski: - Kończymy go dopinać. Sponsorzy - tacy jak np. firma SPI - nie wycofali się.
Wiadomo jednak, że do "Tajemnicy Westerplatte" nie dołoży się Gdańsk. Planował to, choć nie było mowy o konkretnych sumach.
- Zrezygnowaliśmy z finansowania filmu po ubiegłorocznych kontrowersjach i nie zmieniliśmy decyzji - mówi Emilia Salach-Pezowicz z biura prasowego Urzędu Miasta.
Czy w związku z tym w Gdańsku i na Westerplatte będą kręcone jakiekolwiek sceny?
- Nie wiem. Nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji. Jakieś morskie plenery będą potrzebne - mówi Lipski.
Polecamy - Kryzys kładki się nie ima
-
Dać na to etykietkę "dozwolone od lat 18"
teneas
04.03.09, 13:31
W końcu to kontrowersyjny film oparty, na publikacjach nie mających potwierdzenia w dokumentach. Dlaczego młodzież szkolna ma takie rzeczy oglądać, jako prawdę historyczną?»
-
Przenoszą Westerplatte
poborowy102
04.03.09, 17:36
A więc wojna!?! Wojna polsko-radziecka!!! Do woja marsz do woja!!!!»




