kino, teatr, muzyka

Trójmiasto

Metropolia Jest Okey - dzień trzeci

Przemysław Gulda
28.12.2009 , aktualizacja: 28.12.2009 16:38
A A A Drukuj
Co warto zobaczyć na festiwalu Metropolia Jest Okey we wtorek 29 stycznia.



W Trójmieście trwa do 30 grudnia festiwal Metropolia Jest Okey. Ta kilkudniowa prezentacja niemal wszystkiego, co dzieje się na rodzimej scenie muzycznej, jest jak prawdziwa nawałnica sztuki. Jak w niej nie utonąć i wybrać spośród ponad stu propozycji te najciekawsze - radzimy w przeddzień każdego z festiwalowych dni, codziennie aż do środy. Wtorkowy koncert odbędzie się w klubie Parlament (Gdańsk, ul. św. Ducha). Początek: godz. 17.30, wstęp wolny. Jak na wszystkich festiwalowych imprezach - obowiązuje na nim całkowity zakaz palenia tytoniu.



Zespół wieczoru: Homosapiens. Po pierwsze - bo to grupa, która wykonała ostatnio jeden z bardziej spektakularnych powrotów na scenę muzyczną. Nie istniała przez kilka lat, pozostawiając swoich nielicznych, acz wiernych wielbicieli w nieutulonym smutku, by - trochę znienacka - reaktywować się kilka miesięcy temu w składzie bliskim oryginalnemu. Po drugie - bo od czasu reaktywacji wystąpiła w Trójmieście tylko raz. Po trzecie wreszcie - bo swymi koncertami zawsze budzi szacunek i zachwyca.



Nie można przegapić: Mananasoko - jednego z najciekawszych debiutów kończącego się roku na trójmiejskiej scenie muzycznej. To solowy projekt Macieja Wojnickiego, w którym wykorzystuje on żywe dźwięki skrzypiec, sporą dozę elektroniki i swój niepokojąco brzmiący głos. Na debiutanckiej płycie ten materiał brzmi na tyle intrygująco, że z pewnością warto będzie się z nim zapoznać w wersji koncertowej. Sporą niespodziankę zapowiadają muzycy popularnej, łączącej w swych piosenkach punk, indie, rock, a nawet szczyptę reggae, formacji Radio Bagdad. Na festiwalu, po raz pierwszy w swojej historii, zaprezentują się w akustycznej odsłonie - z pewnością warto będzie sprawdzić, jak ich przebojowe kompozycje zabrzmią w takiej postaci.



Na deser: ten dzień będzie miał co najmniej kilku „pewniaków”. Od lat wielkie triumfy święci na festiwalu Apteka, nie inaczej będzie i tym razem - nawet jeśli piosenki zespołu zna się na pamięć, jego lider, Jędrzej Kodymowski, zawsze dodaje do nich na koncertach coś nowego. Fani bardziej melodyjnego i brutalnego punk rocka powinni celować tak, żeby trafić na festiwal podczas koncertów prawdziwych klasyków - zespołu Po Prostu i nowej siły - grupy Vulgar. Dużo delikatniejszy będzie występ grupy Marla Cinger, swego czasu solowego projektu Joanny Kucharskiej, który swą łagodną muzykę zaprezentuje już niedługo w formie pełnowymiarowej płyty. Fanów reggae na pewno poruszy występ grającej gorącą i barwną muzykę grupy Majestic i - to już swego rodzaju festiwalowa tradycja - kolejnej formacji z Larrym Okey Ugwu na czele. Tym razem będzie to grupa Ikenga Drummers. I jeszcze jeden zespół, który z pewnością nie zawiedzie - formacja Sound Of Pixies, która - zgodnie ze swoją nazwą - prezentuje własne wersje piosenek amerykańskich indierockowych klasyków. Wersje iście porywające - dać się porwać naprawdę będzie warto.

Podziel się

Jesteśmy na Facebooku