kino, teatr, muzyka

Trójmiasto

Recenzja tomiku wierszy Kazimierza Sopucha

Przemysław Gulda
04.01.2010 , aktualizacja: 04.01.2010 19:18
A A A Drukuj
Tomik mocnych, poruszających wierszy Kazimierza Sopucha jest kolejnym dowodem na to, że Eros i Tanatos to syjamskie bliźnięta.
SERWISY


Autor tego zbioru to jedna z najbardziej znaczących postaci trójmiejskiego życia intelektualnego. Ten emerytowany już dziś profesor Uniwersytetu Gdańskiego, jako wykładowca socjologii, wychował całe zastępy studentów - wielu z dzisiejszych czterdziesto- i trzydziestolatków do dziś wspomina jego erudycyjne i zajmujące zajęcia. Ale Sopuch jest także od wielu lat docenianym (m.in. prestiżowym laurem Czerwonej Róży) poetą, autorem kilkunastu już dziś książek poetyckich.

Profesor właśnie uzupełnił swój dorobek kolejnym zbiorem, zatytułowanym "Ponad losem". To dość obszerny zestaw niezbyt długich, a czasem wręcz raczej mocno oszczędnych w słowach wierszy. W zasadzie wszystkie poświęcone są jednemu z dwóch tematów, które na dodatek zwykle płynnie łączą się w tych wierszach ze sobą: miłości i śmierci. Zestaw otwiera kilka delikatnych pod względem werbalnym, ale mocnych, jeśli chodzi o sposób obrazowania, erotyków. Dobrym wstępem do tej części zbioru jest pierwszy z nich, w którym autor przedstawia poruszający obraz dojrzałej, a może po prostu - starej kobiety. Starej, ale ciągle - to nieco wyświechtane słowo jest tu chyba najbardziej odpowiednie - pięknej kobiety. Kobiety mocnej, niepoddającej się, mocno wierzącej i wciąż ufającej. Kobiety, której dzisiejszy, kolorowy, zapatrzony w jędrną młodość świat nie chce już oglądać. Ale Sopuch bardzo skutecznie przekonuje, jak wiele jest w niej piękna, dobra i mocy.

Drugim wątkiem, który pojawia się w tym tomiku, jest śmierć - w wielu wierszach znaleźć można odwołania do odchodzenia, przemijania, starzenia się. Najmocniej obecny jest on w wierszach wyraźnie autobiograficznych, w których autor zapisuje doświadczenia związane z wiekiem swoim własnych i najbliższych mu ludzi, starzejących się wraz z nim. Obecny jest on także w całej serii tekstów poświęconych matce, będących zachwytem barwami życia i rozpaczą nad czernią umierania i apoteozą synowskiej miłości i kontemplacją grozy umierania. Pod tym względem blisko poświęconym matce wierszom do wielu innych utworów, zamieszczonych w tym tomiku, utworów napędzanych wieczną dialektyką życia i śmierci, cielesnej rozkoszy i rozpadu ciała. Tą bliskość, a może wręcz jedność kochania i umierania uzmysławia Sopuch na wiele różnych sposobów. Bo przecież jakże dwuznaczny jest tytuł jednego z jego wierszy: "Tej co odeszła", mogący odnosić się zarówno do zrywającej związek kochanki albo zrywającej związek z życiem kobiety. To zestawienie jest bardzo charakterystyczne dla tego tomiku - tomiku pełnego wierszy dość tradycyjnych na poziomie formy, stylu i konstrukcji, ale zarazem - mocno dających do myślenia i uzmysławiających to, o czym myśli się niezbyt chętnie.

Kazimierz Sopuch, "Ponad losem", Marpress, Gdańsk 2009

Podziel się

Jesteśmy na Facebooku