kino, teatr, muzyka

Trójmiasto

Piosenki z basem na pierwszym planie. Debiut zespołu Marla Cinger

Przemysław Gulda
06.01.2010 , aktualizacja: 06.01.2010 19:38
A A A Drukuj
Trójmiejska formacja Marla Cinger, pod wodzą Joanny Kucharskiej, zaprasza na dawkę oryginalnego, kobiecego singer/songwritingu
Joanna Kucharska
Fot. unknown
Joanna Kucharska
SERWISY
Wszystko zaczęło się już dość dawno temu, kiedy Joanna Kucharska, basistka gdyńskiego zespołu indierockowego Kiev Office uznała, że potrzebuje trochę miejsca dla siebie i swojej twórczości poza macierzystą formacją. I wcale nie chodziło o to, że pokłóciła się z kolegami - wręcz przeciwnie, po prostu obok dość aktywnej działalności w Kiev Office (zespół kilka miesięcy temu wydał debiutancką płytę, a potem koncertował w całym kraju, promując ten materiał), chciała zaprezentować swoją własną twórczość.

- Wiersze pisałam już od dawna - opowiada artystka. - Coraz częściej miałam też potrzebę komponowania. Te dwie sprawy mogą iść przecież w parze, więc postanowiłam tworzyć własne piosenki.

Co ciekawe - powstają one w oparciu o dźwięki gitary basowej, co zdarza się raczej rzadko. Zwykle artyści komponują przy gitarze albo pianinie.

- Bas jest moim podstawowym instrumentem - opowiada Kucharska - nic więc dziwnego, że to właśnie na basie akompaniuję sobie, kiedy tworzę kolejne utwory.

Nic też dziwnego, że na debiutanckim materiale zespołu to właśnie linie basu są tak bardzo wyraziste i wysunięte na pierwszy plan.

- Taki był nasz zamysł, kiedy wchodziliśmy do studia - opowiada Kucharska. - A nasz producent, Adam Czajka z gdyńskiego studia Midrock zrealizował go znakomicie. Chcieliśmy, żeby - w przeciwieństwie do Kiev Office - nasz materiał zabrzmiał delikatnie, łagodnie i selektywnie. Dlatego często używamy instrumentów akustycznych, zamiast mocno brzmiących gitar.

Dzisiejszy skład zespołu Marla Cinger (nazwa - zaczerpnięta z książki i kultowego filmu "Fight Club" (Marla Cinger to nieco zniekształcone brzmienie imienia i nazwiska ich głównej żeńskiej bohaterki), który początkowo był projektem solowym Kucharskiej, bardzo mocno przypomina konfigurację, w której występuje Kiev Office. Artystka pożyczyła ze swej macierzystej formacji gitarzystę Michała Miegonia i perkusistę Krzysztofa Wrońskiego. Ale ważnym uzupełnieniem składu jest Adam Olesiejuk, który nie tylko zagrał na gitarze, ale pojawia się także w niektórych utworach w charakterze wokalisty.

Muzyka grupy to oryginalny singer/songwriting o wyraźnie kobiecym charakterze. Ładne, w niektórych przypadkach dość mocno wpadające w ucho melodie, muzycy oprawili w subtelne dźwięki. Gdyby chcieć kategoryzować tę muzykę pod względem gatunkowym, z pewnością pojawić musiałyby się takie określenia jak indie-folk, dream-pop czy alt-country, choć jednocześnie muzyka na tej płycie wymyka się próbom łatwego nadania jakiejś jednoznacznej etykietki.

Płyta zatytułowana jest "Congs" i swoją premierę będzie miała w piątek, 8 stycznia. Tego dnia zespół zaprezentuje swoje piosenki na żywo w gdyńskim klubie Ucho. I nie jest to oczywiście przypadek - historia zespołu jest z tym miejscem związana na dobre już od dawna. Kilka miesięcy temu to właśnie na tej scenie muzycy odnieśli swój pierwszy sukces, zwyciężając w drugiej edycji przeglądu Uchodrom. Co więcej, debiut płytowy zespołu światło dzienne ujrzy właśnie dzięki staraniom klubu, który coraz częściej aktywizuje się jako wytwórnia płytowa.

- Co dalej? - pyta Kucharska - Chcemy grać jak najwięcej koncertów, a płytę będziemy wysyłać do organizatorów konkursów i festiwali. Oby udało nam się w przyszłym roku zakwalifikować do przynajmniej niektórych z nich.



Więcej o koncercie, podczas którego odbędzie się premiera płyty zespołu Marla Cinger, w piątkowej "Gazecie Co Jest Grane".

Podziel się

Jesteśmy na Facebooku