Adam Kamiński pisarz, gdyński kwartalnik artystyczny Bliza - opinia o Sztormach 2009
01.02.2010
, aktualizacja: 01.02.2010 15:49
Należałoby zacząć od docenienia Sztormów jako promocji kultury i stwarzania miejsca dyskutowania o niej. Wydaje się też, że zróżnicowanie kategorii jest całkiem sensowne.
Trudno zarzucić nominującym wskazanie zjawisk nieważnych czy mało ważnych.
Gratuluję kolegom - pisarzom i przemiłej Roksanie Jędrzejewskiej-Wróbel, której wskazanie wydaje mi się szczególnie cenne jako docenienie często mało zauważalnej działalności misyjnej w najważniejszym i najlepszym znaczeniu tego słowa.
Jako gdynianin chciałbym zwrócić uwagę na zjawiska, które wiążą się z moim miastem, festiwal Globaltica, Gdynia Blues Festival czy Zlot Żaglowców The Tall Ships Races, które przyciągnęły do Gdyni grupy koneserów i miłośników najróżniejszych doznań. Wśród miejsc wartych docenienia ciężko zapomnieć o Klubie Ucho, do którego na koncerty pielgrzymują miłośnicy muzyki z całego kraju, Klubie Pokład czy Blues Clubie, prowadzącym pracę u podstaw - warsztaty muzyczne.
Na osobne wskazanie zasługuje Kawiarnia Strych przy placu Kaszubskim, która na cykliczne prezentacje autorskie i konkursy poetyckie przyciąga środowisko literackie nie tylko z Trójmiasta, ale i szeroko rozumianych okolic czy nawet Polski. Jej działalność integracyjna i promocyjna nie powinna pozostać niezauważona.
Z przyjemnością obserwuję też wzrastającą popularność młodych gdyńskich zespołów, szczególnie Kiev Office i Marli Cinger , szczególnie ta ostatnia mocno namieszała na przełomie roku.
Poproszony o opinię zwracam uwagę na te kwestie tylko z jednego powodu: żeby Sztormy, zamiast nagrodami pomorskimi czy trójmiejskimi, nie okazały się tylko nagrodami gdańskimi.





