Literatura. Regały do wietrzenia
22.02.2010
, aktualizacja: 22.02.2010 16:55
- Chcemy dzielić się książkami, pod warunkiem, że nie będą to podręczniki akademickie do fizyki sprzed 40 lat - ogłaszają organizatorzy bookcrossingu w Ratuszu Staromiejskim w Gdańsku. Sami zaproponowali do wymiany książki Murakamiego, Chwina, Baumana i Musierowicz.
Bookcrossing to akcja swobodnej wymiany książek, znana na całym świecie. Idea polega na tym, żeby znaleźć w domu książki, które dawno już przeczytaliśmy i podzielić się nimi z innymi, pozostawiając je we wcześniej wytypowanych, publicznych punktach. Mogą to być kawiarnie, pociągi, galerie czy kina. Książki powinny mieć również oznaczenie, np. wlepkę, żeby było wiadomo, że uczestniczą w wymianie. W bookcrossingu może wziąć udział każdy.
Akcja stała się popularna kilka lat temu, również w Gdańsku powstało wówczas kilka miejsc, które miały stać się punktami wymiany książek. Pomysł nie do końca jednak chwycił. Jednak kilka dni temu ideę bookcrossingu przypomniało Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Gdańskiego - dzięki ich staraniom na sześciu wydziałach UG pojawiły się regały, na których można dzielić się książkami i czasopismami.Podobną akcję zorganizowało też Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku.
- Zbliża się wiosna, pora przewietrzyć regały - mówi Bartosz Filip z NCK. - Na parterze w ratuszu ustawiliśmy stolik, na którym można zostawiać książki lub brać je ze sobą do domu. I choć bookcrossing to idea bardzo demokratyczna i dopuszcza wszelkie rodzaje wymiany, zdecydowaliśmy się nie przyjmować książek takich jak np. podręczniki akademickie do fizyki sprzed czterdziestu lat.
Pracownicy Nadbałtyckiego Centrum Kultury, żeby zachęcić do udziału w akcji, przynieśli pierwsze książki do wymiany. Znalazły się wśród nich m.in. "Po zmierzchu", jedna z ostatnich wydanych w Polsce książek Murakamiego, "Gdańsk według Stefana Chwina", "Zindywidualizowane społeczeństwo" Zygmunta Baumana i "Córka Robrojka" Małgorzaty Musierowicz.
Książki, które trafią na stolik w Ratuszu Staromiejskim przy ul. Korzennej w Gdańsku, zostaną również oznaczone wlepkami z nazwą akcji oraz jej organizatora.
Akcja stała się popularna kilka lat temu, również w Gdańsku powstało wówczas kilka miejsc, które miały stać się punktami wymiany książek. Pomysł nie do końca jednak chwycił. Jednak kilka dni temu ideę bookcrossingu przypomniało Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Gdańskiego - dzięki ich staraniom na sześciu wydziałach UG pojawiły się regały, na których można dzielić się książkami i czasopismami.Podobną akcję zorganizowało też Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku.
- Zbliża się wiosna, pora przewietrzyć regały - mówi Bartosz Filip z NCK. - Na parterze w ratuszu ustawiliśmy stolik, na którym można zostawiać książki lub brać je ze sobą do domu. I choć bookcrossing to idea bardzo demokratyczna i dopuszcza wszelkie rodzaje wymiany, zdecydowaliśmy się nie przyjmować książek takich jak np. podręczniki akademickie do fizyki sprzed czterdziestu lat.
Pracownicy Nadbałtyckiego Centrum Kultury, żeby zachęcić do udziału w akcji, przynieśli pierwsze książki do wymiany. Znalazły się wśród nich m.in. "Po zmierzchu", jedna z ostatnich wydanych w Polsce książek Murakamiego, "Gdańsk według Stefana Chwina", "Zindywidualizowane społeczeństwo" Zygmunta Baumana i "Córka Robrojka" Małgorzaty Musierowicz.
Książki, które trafią na stolik w Ratuszu Staromiejskim przy ul. Korzennej w Gdańsku, zostaną również oznaczone wlepkami z nazwą akcji oraz jej organizatora.



