kino, teatr, muzyka

Trójmiasto

Nowa płyta Arszyna i Dudy

Przemysław Gulda
05.04.2010 , aktualizacja: 05.04.2010 16:28
A A A Drukuj
Tworzenie tej muzyki trwało dokładnie tyle, ile jej wykonywanie, weszliśmy do studia i zaczęliśmy grać - opowiada o swojej najnowszej płycie Krzysztof Topolski.
Krzysztof Topolski
fot. Przemyslaw Kozlowski / AG
Krzysztof Topolski
SERWISY


"ŚĘ" - taki, dość nietypowy i trudny do wymówienia tytuł nosi najnowsza płyta gdańskiego muzyka eksperymentującego Krzysztofa Topolskiego, posługującego się od lat pseudonimem Arszyn, grającego na perkusji i instrumentach elektronicznych. Album powstał we współpracy z Tomaszem Dudą, warszawskim saksofonistą, który od lat jest aktywnym uczestnikiem stołecznej sceny muzyki improwizowanej (pojawia się m.in. w składzie formacji Baaba).

- Ta płyta powstała w bardzo zaskakujący sposób - wyjaśnia Krzysztof Topolski. - Nigdy wcześniej nie myśleliśmy o współpracy. Owszem, zdarzało mi się realizować projekty, w których pojawiały się dźwięki trąbki, ale zwykle zapraszałem wówczas do wspólnych nagrań gdańskiego trębacza Tomasza Ziętka. Swego czasu zrealizowaliśmy razem elektroniczno-akustyczny utwór, który do dziś nie ujrzał zresztą światła dziennego.

Arszyn chciał kontynuować tę współpracę i zagrać razem z Tomaszem Ziętkiem kilka koncertów, ten jednak nie miał na to czasu, był bowiem w tym czasie mocno zaangażowany w swoje własne projekty, zespoły Pink Freud i Loco Star.

- Ziętek polecił mi wówczas Dudę - opowiada Arszyn. - Powiedział mi kiedyś po prostu: ja nie mogę, ale Tomek bardzo chętnie z tobą pogra. I rzeczywiście. Okazało się, że Duda jest bardzo chętny do współpracy. Znaliśmy się już dawno, choć niezbyt blisko. Ale szybko okazało się, że świetnie się nam ze sobą gra. Wystąpiliśmy kilka razy na żywo i postanowiliśmy utrwalić wspólne pomysły na płycie.

Naprzeciw tym planom wyszła propozycja Piotra Tracza, który w poznańskim radiu studenckim Afera od lat prowadzi audycje poświęcone muzyce improwizowanej, organizuje też tego typu koncerty. Na jeden z nich - zimą ubiegłego roku - zaprosił Arszyna i Dudę. Muzycy wystąpili na scenie, a zaraz potem weszli do jednego z poznańskich studiów nagraniowych.

- Nie mieliśmy wcześniej przygotowanych kompozycji - tłumaczy Topolski. - Po prostu włączyliśmy mikrofony i zaczęliśmy grać. Od razu przyjęliśmy zasadę, że nie będziemy nic dogrywać, nic wycinać, że jeśli ma to zostać opublikowane, powinno ujrzeć światło dzienne w takiej postaci, w jakiej zostało nagrane.

I tak się rzeczywiście stało. Wydania wspólnego materiału podjęło się wydawnictwo Lado ABC, związane od lat z warszawską sceną alternatywną.

- Po tamtej sesji nagraniowej jakoś nie mieliśmy już okazji zagrać razem koncertu - opowiada Krzysztof Topolski. - Ale teraz, po ukazaniu się płyty, z pewnością będziemy chcieli wystąpić razem co najmniej kilka razy, żeby trochę popromować ten materiał. Mam nadzieję, że uda nam się zagrać też w Gdańsku. Nie wiemy jeszcze, czy będziemy grać tylko we dwójkę, czy może zaprosimy do współpracy innych muzyków. Ten projekt jest na tyle otwarty, że taki pomysł znakomicie wpisywałby się w jego strukturę.

Podziel się

Jesteśmy na Facebooku