Basil Kerski szefem Europejskiego Centrum Solidarności
02.03.2011
, aktualizacja: 01.03.2011 20:09
Następcą o. Macieja Zięby na stanowisku szefa Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku zostanie Basil Kerski, jeden najbardziej wpływowych publicystów w Niemczech
ZOBACZ TAKŻE
- Strajk i wojna w gdańskim ECS. Obejrzyj wideo (10-02-11, 16:55)
- Sześciu powalczy o stanowisko dyrektora ECS (07-02-11, 18:52)
- Basil Kerski podpisał kontrakt na szefa ECS-u (04-05-11, 12:22)
- Klaustrofobia: Protest w imię prawa i sprawiedliwości (13-03-11, 13:32)
- Awantura o stempel na zgłoszeniu Basila Kerskiego (11-03-11, 06:00)
- Basil Kerski powalczy o stanowisko szefa ECS (03-02-11, 19:57)
- Koperty otwarte. Kto zostanie prezesem ECS? (03-02-11, 06:00)
- Tak będzie wyglądać stała wystawa w ECS [zdjęcia] (12-01-11, 06:00)
- ECS: Potrzebny menedżer, nie historyk (27-10-10, 07:00)
RAPORTY
Komisja konkursowa obradowała we wtorek w Domu Uphagena przy ul. Długiej w Gdańsku ponad siedem godzin.
Wysłuchano wszystkich sześciu kandydatów. Oprócz wizji ECS, członków komisji interesowała też m.in. znajomość aktów prawnych istotnych dla instytucji kultury, doświadczenie w realizacji projektów międzynarodowych czy zarządzaniu zespołem.
- Z Basila Kerskiego biła pasja, ale też, co chyba kilka osób zaskoczyło, duża znajomość specyfiki finansów, przetargów - powiedział nam jeden z członków komisji.
Ostatecznie głosowano trzy - zdaniem komisji - najlepsze kandydatury: Danuty Kobzdej, szefowej gdańskiej Fundacji Centrum Solidarności (otrzymała dwa głosy), Marcina Frybesa, wykładowcy Collegium Civitas w Warszawie i pracownika Instytutu Adama Mickiewicza (również dwa głosy) oraz Basila Kerskiego, od kilkunastu lat prowadzącego dwujęzyczny Magazyn Polsko-Niemiecki Dialog, jednego z najbardziej wpływowych publicystów w Niemczech. I to właśnie Kerski przekonał do siebie członków komisji, zdobywając sześć z dziesięciu głosów, a co za tym idzie rekomendację na szefa powstającego na gdańskich terenach postoczniowych Europejskiego Centrum Solidarności.
- Widać, że to człowiek z pasją, o ogromnym doświadczeniu, autorytecie i konkretną wizją ECS - komentował po zakończeniu obrad Maciej Grzywaczewski, członek komisji, działacz Ruchu Młodej Polski, dziś niezależny producent filmowy i telewizyjny. - Moim zdaniem, gdyby pozostałych dwóch kandydatów znalazło się w ekipie Basila Kerskiego, powstałby zespół kompletny.
Kerskiego chwali też prof. Andrzej Friszke, historyk: - Bardzo dobry kandydat, duże doświadczenie międzynarodowe. Ale to tyle, decyzja należy do prezydenta Gdańska.
I zaraz zastrzega, że nie zdradzi, na kogo oddał głos. Na wniosek jednego z członków komisji głosowanie zostało utajnione.
Regulamin konkursu ostatnie słowo zostawia Pawłowi Adamowiczowi. Prezydent decyzję ma ogłosić w środę o godz. 11. Ale - jak udało nam się nieoficjalnie ustalić - jest niemal pewne, że zaakceptuje rekomendację komisji i podpisze z Kerskim menedżerski kontrakt na czas określony. Urodzony w Gdańsku, a mieszkający z żoną i dwójką synów w Berlinie Kerski jest na razie wstrzemięźliwy. - Nie znam jeszcze opinii prezydenta, do czasu jej ogłoszenia nie chciałbym się wypowiadać - powiedział wczoraj wieczorem.
Były szef ECS - o. Maciej Zięba - podał się do dymisji 13 września ub.r. Był to efekt krytyki, jaka spotkała go za zorganizowanie 31 sierpnia rocznicowego koncertu w Stoczni Gdańskiej, który w opinii większości recenzentów, jak i prezydenta Pawła Adamowicza, był artystyczną i organizacyjną klapą, która pochłonęła ok. 9 mln zł. Po dymisji o. Zięby prezydent mówił, że na stanowisku widziałby "osobę doświadczoną w zarządzaniu ludźmi, projektami, finansami, ale też o dużym autorytecie". A sam ECS, pod nowym kierownictwem, ma się stać instytucją, która oprócz organizacji różnych imprez (np. koncertów), zajmie się szeroką działalnością edukacyjną, popularyzatorską i nawiąże współpracę z instytucjami krajowymi i zagranicznymi.
Wysłuchano wszystkich sześciu kandydatów. Oprócz wizji ECS, członków komisji interesowała też m.in. znajomość aktów prawnych istotnych dla instytucji kultury, doświadczenie w realizacji projektów międzynarodowych czy zarządzaniu zespołem.
- Z Basila Kerskiego biła pasja, ale też, co chyba kilka osób zaskoczyło, duża znajomość specyfiki finansów, przetargów - powiedział nam jeden z członków komisji.
Ostatecznie głosowano trzy - zdaniem komisji - najlepsze kandydatury: Danuty Kobzdej, szefowej gdańskiej Fundacji Centrum Solidarności (otrzymała dwa głosy), Marcina Frybesa, wykładowcy Collegium Civitas w Warszawie i pracownika Instytutu Adama Mickiewicza (również dwa głosy) oraz Basila Kerskiego, od kilkunastu lat prowadzącego dwujęzyczny Magazyn Polsko-Niemiecki Dialog, jednego z najbardziej wpływowych publicystów w Niemczech. I to właśnie Kerski przekonał do siebie członków komisji, zdobywając sześć z dziesięciu głosów, a co za tym idzie rekomendację na szefa powstającego na gdańskich terenach postoczniowych Europejskiego Centrum Solidarności.
- Widać, że to człowiek z pasją, o ogromnym doświadczeniu, autorytecie i konkretną wizją ECS - komentował po zakończeniu obrad Maciej Grzywaczewski, członek komisji, działacz Ruchu Młodej Polski, dziś niezależny producent filmowy i telewizyjny. - Moim zdaniem, gdyby pozostałych dwóch kandydatów znalazło się w ekipie Basila Kerskiego, powstałby zespół kompletny.
Kerskiego chwali też prof. Andrzej Friszke, historyk: - Bardzo dobry kandydat, duże doświadczenie międzynarodowe. Ale to tyle, decyzja należy do prezydenta Gdańska.
I zaraz zastrzega, że nie zdradzi, na kogo oddał głos. Na wniosek jednego z członków komisji głosowanie zostało utajnione.
Regulamin konkursu ostatnie słowo zostawia Pawłowi Adamowiczowi. Prezydent decyzję ma ogłosić w środę o godz. 11. Ale - jak udało nam się nieoficjalnie ustalić - jest niemal pewne, że zaakceptuje rekomendację komisji i podpisze z Kerskim menedżerski kontrakt na czas określony. Urodzony w Gdańsku, a mieszkający z żoną i dwójką synów w Berlinie Kerski jest na razie wstrzemięźliwy. - Nie znam jeszcze opinii prezydenta, do czasu jej ogłoszenia nie chciałbym się wypowiadać - powiedział wczoraj wieczorem.
Były szef ECS - o. Maciej Zięba - podał się do dymisji 13 września ub.r. Był to efekt krytyki, jaka spotkała go za zorganizowanie 31 sierpnia rocznicowego koncertu w Stoczni Gdańskiej, który w opinii większości recenzentów, jak i prezydenta Pawła Adamowicza, był artystyczną i organizacyjną klapą, która pochłonęła ok. 9 mln zł. Po dymisji o. Zięby prezydent mówił, że na stanowisku widziałby "osobę doświadczoną w zarządzaniu ludźmi, projektami, finansami, ale też o dużym autorytecie". A sam ECS, pod nowym kierownictwem, ma się stać instytucją, która oprócz organizacji różnych imprez (np. koncertów), zajmie się szeroką działalnością edukacyjną, popularyzatorską i nawiąże współpracę z instytucjami krajowymi i zagranicznymi.
-
Nasze plecy zginają się dla faraona
labandera
02.03.11, 10:39
www.youtube.com/watch?v=5bYbk8QZhjQNasze plecy zginają się dla faraonaJeszcze jeden kamień jeszcze jedna kłodaBudujemy wielkie dzieło nikt się nie oszczędzaBudujemy nikt się nie »
-
Jakie centrum taki dyrektor
k1985
02.03.11, 12:14
jeszcze się POlacy zdziwią jaka była ta solidarność...»
-
fasadowe traktowanie konkursu budzi odrazę...
prawypolak
07.03.11, 10:36
Nie jest dla mnie zrozumiałym dlaczego wg. Prezydenta Gdańska preferowanymi kwalifikacjami na dyrektora ECS było obce obywatelstwo czy też zamieszkanie poza krajem. Może istniały inne »



więcej zdjęć

