kino, teatr, muzyka

Warszawa

Czeski błąd ****

Paweł Mossakowski
03.09.2010 , aktualizacja: 03.09.2010 18:44
A A A Drukuj
Czechy 2009 (Kawasakiho ruze) Reż. Jan Hrebejk. Aktorzy: Martin Huba, Daniela Kolarova, Milan Mikulcik, Lenka Vlasakova, Antonin Kratochvil, Ladislav Chudik

ZOBACZ TAKŻE
Duże zaskoczenie, gdyż nazwisko reżysera kojarzyłem głównie z filmami o perypetiach uczuciowych i problemach osobistych współczesnych czeskich 40-latków ("Niedźwiadek", "Do Czech razy sztuka"), w których najbardziej dramatyczne wydarzenia (zdrady, rozstania itd.) traktowane były z dobrodusznym humorem i łagodną ironią. Tutaj zaś Hrebejk "bierze się za teczki" - robi ostry film polityczny, rozliczający się z komunistyczną przeszłością swojego kraju. Zachowuje jednak przy tym swój własny, wyrobiony w poprzednich filmach "charakter pisma" - nie traci z oczu ludzkiego wymiaru opisywanych wydarzeń, przyjmuje kameralną perspektywę. Problem ogólny przerabia na dramat rodzinny.

Pavel Josek (Huba) jest obecnie uznanym profesorem psychiatrii, a w przeszłości politycznym dysydentem, wspieranym w swojej antykomunistycznej działalności przez oddaną żonę Janę (Kolarova). Wkrótce ma odebrać nagrodę za swój dorobek życiowy, a ekipa telewizyjna kręci o nim dokumentalny film.

W ekipie znajduje się, pracujący jako dźwiękowiec, zięć Pavla, Ludek (Mikulcik), typek raczej nieciekawy, zakompleksiony, nie znoszący swojego teścia, uważający go za aroganta i nudziarza. I oto w ręce realizatorów filmu (w tym i jego) wpada teczka z dokumentami, świadczącymi o tym, że ogólnie szanowany profesor Josek, zanim stał się aktywnym przeciwnikiem ustroju, współpracował z czeską bezpieką. Był to jednorazowy epizod, ale brzemienny w skutki: donosząc na ówczesnego chłopaka Jany, zbuntowanego artystę-rzeźbiarza Borka (Kratochvil), ułatwił pracę policji politycznej, zmierzającej do usunięcia go z kraju..



Film zaczyna się bardzo z stylu Hrebejka: oto Ludek zdradza córkę Pavla, Lucie (Vlasakova) ze swoją byłą dziewczyną, pracującą z nim w tej samej ekipie telewizyjnej - i aby "rozwiązać problem" aranżuje spotkanie we trójkę (dyskomfortowa, a zarazem bardzo komiczna scena). I dopiero, gdy zwiedzeni nią, oczekujemy, że dalej pójdzie tą drogą - nagle odpala polityczną bombę. Ale zawarty w niej ładunek nie jest czysto polityczny. Tu też mamy miłosny trójkąt, a wybory o charakterze moralnym splatają się z osobistymi: czy Pawel donosił, bo bezpieka miała na niego haka, czy, już wtedy kochając Janę, chciał się pozbyć rywala?

To ścisłe splecenie motywów politycznych i prywatnych (gdzie te ostatnie wydają się ważniejsze) jest czymś bardzo charakterystycznym dla czeskiego filmu czy literatury. Pojawia się u Kundery (którego duch jest w "Czeskim błędzie" wyraźnie obecny) i u mniej znanego autora, Jana Muchy. Także wyczulenie na paradoksalność efektów naszych działań, którego egzemplifikacją są dalsze losy Borka, wywodzi się w tej samej szkoły.

Jest też bardzo charakterystyczne, że, jakkolwiek problem "teczek" został w naszych krajach potraktowany zupełnie inaczej, to istotne konsekwencje odmiennych rozwiązań formalno-prawnych pozostały te same. Ogromną część toczonych w filmie dyskusji, użytych argumentów, moralnych dylematów (wybaczyć, nie wybaczyć..) można by przenieść w niezmienionej postaci do nas. Także (ale to już inna sprawa) postać diabolicznego czeskiego esbeka o nazwisku Kafka (fantastycznie zagranego przez Chudika), który tylko "zbierał informacje", spokojnie mogłaby się pojawić w "Trzech kumplach" Ewy Stankiewicz i Anny Ferens.

Film Hrebejka - uczciwy, wyważający racje, ale też intensywny i rozwibrowany od emocji - nie jest zapewne filmem doskonałym. W drugiej połowie robi się nieco chaotyczny, wpada w konwencję powstającego wewnątrz niego, opartego na wywiadach dokumentu, częściej przemawia niż mówi, "gubi" po drodze gdzieś Ludka itd. Ale i tak oglądałem go z zazdrością.

Podziel się

  • Czeski błąd **** ma-76 04.09.10, 10:24

    Bardzo dobry film. Przejmująca historia, opowiedziana bez zadęcia, z elementami komizmu (genialna scenka rozmowy żony, męża i kochanki). Niestereotypowe spojrzenie na problem donoszenia »

  • Re: Czeski błąd **** 3-tylko 16.09.10, 10:32

    A jakie jest tłumaczenie wprost z czeskiego?»