Fort Szeląg
02.09.2005
, aktualizacja: 31.08.2005 22:58
Atmosfera urocza, jedzenie takie sobie
Gdzie szewc bez butów chodzi? W przysłowiu. A kiedy krytyk gastronomiczny bywa głodny? Na przełomie sierpnia i września. To naprawdę nie jest żart. Kilka dni w takt marsza granego przez moje kiszki próbowałem zjeść obiadek w jakimś nowym lokalu, nieopisywanym dotąd na tych łamach. Najpierw był to Cotlet Club na Pięknej, potem Dziki Ryż i Nimfa na Hożej, Tok Café na Nowogrodzkiej i w końcu w Balsam w fortach na Racławickiej....

pozostało 89% treści.
Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.
| Usługa | Cena | Rodzaj płatności |
|---|---|---|
| Dostęp do 1 artykułu | 2,46 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 » Płatność online » |
| Dostęp do 3 artykułów | 4,92 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 » Płatność online » |
| Dostęp do 10 artykułów | 12,10 zł brutto (z VAT) | Płatność » |
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl:
Usługę świadczy Agora SA




