kino, teatr, muzyka

Warszawa

Sketch

Maciej Nowak
20.02.2009 , aktualizacja: 23.11.2010 15:18
A A A Drukuj
ul. Foksal 19
Gastronomia ma krótką pamięć. Liczy się tylko tu i teraz. Gdy zacząłem wypytywać znajomych, jak nazywał się poprzednik klubu Foksal 19, nikt nie mógł sobie przypomnieć. - Zadzwoń do A. - J. na pewno pamięta. - R. przecież grał tam imprezy. Sam spędziłem w tym miejscu wiele pięknych chwil, w tym kolację z dziewczynami z Tatu. To był lans! Ale nazwa zupełnie wypadła mi z głowy. Dopiero dzięki bardziej zaawansowanym technikom wyszukiwania w sieci zrekonstruowałem tamten szyld - Browar Restauracyjny "Soma", co odnotowuję dla pamięci późnych wnuków. Soma, mieszcząca się na dwóch poziomach kamienicy Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego, powstała na początku lat 2000. Dzisiaj nie ma już nawet jej następcy, czyli ekskluzywnego klubu Foksal 19, który skupiał nocne namiętności stolicy od roku 2004. Dzisiaj mamy bistro Sketch.

Tylko nie spodziewajcie się żadnych kulinarnych olśnień. W założeniu menu składa się z potraw prostych i relatywnie tanich. Oczywiście jak na okolice Foksal, skąd pochodzi trzy czwarte zdjęć publikowanych w polskich serwisach plotkarskich. Bo co prawda 10 zł za porcję frytek to nie jest cena dumpingowa, ale jeśli uwzględnimy, że możemy je zjeść, zaglądając w talerz kompozytora R. lub byłego pierwszego prokuratora kraju Z., to dla niektórych wydatek taki może okazać się w pełni zasadny. I nie rzucam nazwisk na wiatr, bo obu tych jegomości znam z widzenia właśnie z Foksal. Niestety, nie dam sobie ręki uciąć, że jest to znajomość obustronna.

Frytki za 10 zł chełpią się swoim belgijskim pochodzeniem. Nie do końca chce mi się wierzyć, że robione są ręcznie, ale w końcu nie jestem inspektorem PIH i nie będę przeprowadzał śledztwa na zapleczu. Mnie podoba się ich solidny przekrój oraz stylowy sposób podania w koszyczku wyłożonym szarym papierem. Do frytek możecie zamówić grillowaną kiełbaskę (19 zł) albo całkiem porządnego, panierowanego sznycla cielęcego (29 zł). A jeśli chcecie naprawdę poczuć się jak poddani króla Alberta II, to zdecydujcie się na zestaw będący klasykiem flamandzkiej kuchni: frytki z mulami (39 zł) w sosie winnym z kawałkami selera naciowego. Komplecik to szokujący, ale zapewniam, że całkiem jadalny. Pod warunkiem domówienia odpowiedniej ilości bagietki, dzięki której wydobędziecie z miski smakowity sos. Bo już maczanie frytek w sosie po mulach trochę mnie przerasta.

Mniejszy głód zaspokoicie malutkimi kanapeczkami w stylu hiszpańskich tapas (4 zł za dwie sztuki), sałatami (19 zł) lub tatarem (21 zł). Nie jest to może najwybitniejszy befsztyk tatarski w mieście (gdyż, jak wiadomo, takowy podają U Kucharzy), ale z pewnością - najlepiej wystylizowany. Siekana wołowina przekładana jest warstwami pokrojonej cebulki i marynowanych grzybków oraz uformowana na kształt torciku. Towarzyszy jej łyżka z wygiętym trzonkiem, na której spoczywa żółtko. Wygląda to efektownie, smakuje całkiem w porządku, a poza tym sytuuje się w porządku gastronomicznego undergroundu, gdyż, jak wiadomo, sanepid nie toleruje surowych jajek. Jeśli chodzi o inne propozycje, to zlekceważcie rosół (9 zł), do którego wrzucono przemysłowe pierożki, za to nie omijajcie przyzwoitej zupy gulaszowej (9 zł). W przypadku gwałtownego ssania w żołądku można też wrzucić pasty (19-22 zł). Nie trują, ale skutecznie zapychają.

Po nocnych hulankach na Foksal 19 pozostały tylko wspomnienia. Sketch najlepiej prezentuje się w blasku dnia. Wieczorami, w przytłumionym świetle, myśli rodzą się tu dość depresyjne. Szczególnie w zimnej lutowej Warszawie czasów kryzysu. Dużo fajniej umówić się w Sketchu na śniadanie i lunch albo wręcz urzędować przez cały dzień, bo dzięki prostemu wystrojowi, bezprzewodowemu internetowi i wygodnym stolikom można tu przenieść całe biuro. Zaletami tymi charakteryzuje się dolny poziom Sketchu. Piętro wyżej mieści się też restauracja Sketch, ale tam zapuszczać się już nie lubię.

Sketch, ul. Foksal 19, czynne od 9 do 1 w nocy, można płacić kartą, niedostępne dla osób na wózkach, www.sketch.pl, tel. 602 762 764, szef kuchni: Dariusz Ratkowski





Podziel się