kino, teatr, muzyka

Warszawa

Przysmaki Warszawy

Maciej Nowak
03.04.2009 , aktualizacja: 23.11.2010 15:12
A A A Drukuj
przy ul. Królewskiej 2
ZOBACZ TAKŻE
W kolejnych już restauracjach widać skutki przewrotu kopernikańskiego, jakiego dokonał kilka lat temu Adam Gessler w restauracji U Kucharzy. Przełom polegał na rehabilitacji dawnych gastronomicznych klasyków, które w ostatnich dziesięcioleciach zostały wyparte z modnych menu. Dzięki Gesslerowi okazało się, że nóżki z octem czy flaczki po warszawsku mogą się podobać modnisiom i nie budzić skojarzeń z garkuchnią. Kolejnym lokalem, który poszedł tą drogą, są Przysmaki Warszawy, czyli druga twarz Restauracji przy Trakcie, która od kilku lat gospodaruje w Domu bez Kantów na Krakowskim Przedmieściu. W zestawieniu ze swą starszą siostrą mieszczącą się na parterze Przysmaki są jak pozytyw i negatyw tej samej fotografii. Na dole pastelowe wnętrza, wyrafinowany klimat nawiązujący do okresu międzywojennego, na górze - surowość stołecznej knajpy z lat, powiedzmy, gomułkowskich z charakterystyczną uwagą w karcie: ,,Gramatura dań dostępna u kierownika". Do tego proste, bezstylowe meble, sztuczna roślinność i nieprzyjemny półmrok - oto miejsce w sam raz na krawatową wódeczkę w gronie kolegów z pracy.

Przy Trakcie i Przysmaki dzieli wystrój, łączy zaś ta sama kuchnia, z której stromymi schodami ofiarnie donosi się każde zamówienie. Zwracam uwagę na ofiarność kelnera, bo w ten sposób próbuję wytłumaczyć sobie pewien chaos w sposobie obsługiwania gości. Ale nie ma co zrzucać winy na serwis, problem Przysmaków Warszawy tkwi bowiem gdzie indziej. O tutejszym stylu przygotowywania potraw mam swoje zdanie, które zapisałem kilka lat temu w felietonie. Z grubsza muszę je powtórzyć także dzisiaj: w Domu bez Kantów gotują bardzo nierówno. Są pozycje wyśmienite, ale też takie, które nie powinny nigdy wyjść spod ręki profesjonalnego szefa.

Do arcydzieł zaliczyć trzeba np. flaczki po warszawsku z pulpetami posypane serem (15 zł). Co za smak! Co za aromat! Co za gęstość! Co za miły ukłon w kierunku warszawskiej tradycji! (W tym akurat wypadku twórczo rozwiniętej, bo w oryginale pulpeciki przyrządzano z tuku, tutaj zaś - z mięsa). Wobec tego naprawdę wysokiego osiągnięcia sztuki kulinarnej kompletnym zaskoczeniem jest, że w tej samej kuchni nie potrafią ugotować zwykłych pierogów (12-14 zł). Cóż po ciekawych i różnorodnych farszach, cóż po sprawnym zlepieniu ciasta właściwej grubości, gdy na stół wydawane są rozklapciałe, klejące się, przegotowane skarpety. Pierogi, jak każda inna pasta, muszą wychodzić z kuchni al dente i wiedzieć to powinien każdy średnio rozwinięty pracownik gastronomii. Z powodu nieudolności osoby odpowiedzialnej za gotowanie klusek wybroniły się w zasadzie tylko pierogi z twarogiem i rodzynkami oraz kartacze (15 zł), czyli duże, podłużne pyzy wypełnione mięsem. Kucharze polegli też przy żeberkach po dorożkarsku (22 zł) w mdłym, gliniastym sosie oraz - nóżkach w galarecie (12 zł), której tęga konsystencja zdradzała użycie sylikonu, a przynajmniej - nadużycie żelatyny. Ale już golonka z wody (24 zł) z warzywami prezentowała się bardzo przystojnie, a na autentyczną gwiazdę wieczoru wyrósł pstrąg z patelni w płatkach migdałów (25 zł). Do smażenia wykorzystano miód, który utworzył na powierzchni ryby smakowitą, lekko chrupką, karmelową sukienkę. Jeszcze dziś prześladuje mnie ten smak i ta konsystencja i z największą radością powrócę do nich jak najszybciej.

Odkąd w zbrodniczy i podstępny sposób zlikwidowano Karczmę Warszawską na Mokotowskiej, takich miejscówek jak Przysmaki Warszawy brakuje najbardziej. Estetycznie neutralnych, lekko na uboczu, skupionych na specjałach typu meduza z lornetą, przez którą zmęczony facet po czterdziestce próbuje dojrzeć sens swej egzystencji. Dlatego mimo wszelkich zastrzeżeń wpisuję Przysmaki Warszawy na moją baletową mapę miasta. Aha, i proszę jeszcze o cynaderki, których pośród specjałów stolicy zabraknąć nie może.

Przysmaki Warszawy, ul. Królewska 2, tel. 022 827 01 98, czynne do godz. 23, można płacić kartą, niedostępne dla osób na wózkach





Podziel się