kino, teatr, muzyka

Warszawa

Restauracja Buffo

Maciej Nowak
15.05.2009 , aktualizacja: 23.11.2010 15:03
A A A Drukuj
Śródmieście, ul. Konopnickiej 6
ZOBACZ TAKŻE
Zaczęło się od mielonego. Generalnie mielonemu zawdzięczam piękne przyjaźnie, wspaniałe spotkania i najbardziej wyszukane posiłki. Kilka lat temu byłem na przyjęciu, którego głównym bohaterem była wysoka na półtora metra góra mielonych, kryjąca w sobie kopiec purée z ziemniaków. Ta instalacja śni mi się odtąd po nocach. Bo mielony to najdoskonalsza forma kotleta, kompozycja na pozór banalna i prostacka, a w istocie kryjąca w sobie mnóstwo tajemnic i subtelności. Zaczyna się od kwestii doboru mięsa do zmielenia, później zaczynają się problemy z dodatkami, takimi jak bułka czy woda, by w końcu dojść do zagadnienia wielkości kotleta i typu tłuszczu użytego do smażenia. Umiem o tym wszystkim dyskutować długo i żywiołowo. Zamilkłem jednak z szacunkiem, gdy kilka dni temu zatopiłem widelec w mielonych podawanych w restauracji Buffo. Były boskie.

Wpadłem do Buffo w wirze zajęć zawodowych i nie w głowie był mi felieton. Tym bardziej że o knajpie tej pisałem już 10 lat temu bez specjalnego entuzjazmu. Teraz chciałem po prostu coś szybko przekąsić i ruszyć dalej w pogoni za mirażami sukcesu. Ale mielone nie dały się tak łatwo spławić. Po pierwsze, na porcję przypadały aż dwa, pyzate, rumiano-brązowe z jasnym otokiem na wysokości równika, jasno dowodzącym, że smażyły się w solidnej ilości frytury. Po drugie, towarzyszył im śliczny kopczyk bitych pyr. Po trzecie - po rozkrojeniu ze środka wypływała strużka pysznego soku. Zabierałem się już do drugiego z kotletów, gdy nagły telefon oderwał mnie od stolika. Musiałem gonić terminy i niedojedzona, niepożegnana porcja pozostała na talerzu. Wróciłem następnego dnia. A mięsne słoneczka po raz kolejny były zjawiskowe. Dlatego wróciłem po raz trzeci. Tym razem, by napisać ten tekst. W końcu 10 lat to dość czasu, by nauczyć się gotować.

W rzeczy samej, w porównaniu z wrażeniami sprzed dekady kuchnia Buffo prezentuje się dziś interesująco. Szczególnie teraz, gdy menu zdominowane jest przez wiosenne tony i przypomina kolorową, majową łączkę. Przede wszystkim nie wolno sobie odebrać przyjemności spotkania ze szparagami po polsku (22 zł), czyli pod kołderką z siekanych jajek na twardo i masełka. Zachwyca także ogromna ilość przystawek i sałatek komponowanych ze świeżych i grillowanych warzyw i ziół, podprawianych złocistymi maślanymi dressingami. W tej kategorii bezkonkurencyjnie wygrywa sałatka z kuskusu z fetą, cukinią i pomidorami (23 zł). Drugie, podiumowe miejsce zajmuje sałatka z krewetkami i awokado (31 zł), a zaraz po niej ex aequo sałatka z pomidorów, sera koziego i smażonych boczniaków (21 zł) oraz chrupkie placki ziemniaczane z duszonymi warzywami (17 zł). Swoje miejsce w tym kulinarnym pejzażu ma też por. Raz, jako podstawa interesującej, zabielanej zupy (12 zł), w której pławią się też kawałki ziemniaczków i strzępy suszonych pomidorów. Po raz drugi w formie duszonej jarzynki towarzyszącej przyzwoitemu szaszłykowi wieprzowemu (36 zł) z kaszą perłową. (Och... perło polskich pól, czemuż, ach czemuż tak rzadko gościsz w jadłospisach naszych restauracji?). Pośród dań głównych nie przegapcie klasycznej pieczeni z karkówki wieprzowej (34 zł) oraz dziwnie smacznego przekładańca ze sznycelków świnskich i sera brie (42 zł). Możecie za to zapomnieć o dziwacznym półmisku zwanym sztafeta (27 zł), na którym wszystko w zasadzie było niejadalne, oraz o niezbyt udanej próbie usmażenia ozorków w chrupkiej panierce i podaniu ich na plastrach świeżych pomidorów (25 zł).

Taras restauracji Buffo położony pośród bujnej zieleni ogrodów Frascati wydaje się atrakcyjnym miejscem na weekendowy rodzinny obiad. Szczególnie że będziecie też mogli przeżyć tu prawdziwie wzniosły finał tego posiłku. W roli deseru występują gwiazdy warszawskich wetów, powszechnie znane i podziwiane przez stołeczną publiczność racuchy z konfiturą wiśniową (14 zł). Orkiestra - tusz! Kurtyna w górę! Panie, Panowie - proszę o gorące brawa!

Restauracja Buffo, ul. Konopnickiej 6, tel. 022 339 07 75, 626 89 07, można płacić kartą. Szef kuchni Arkadiusz Radzki.





Podziel się

  • Restauracja Buffo teofillo 31.03.10, 18:21

    Odwiedziłem tę restaurację kilka dni temu. Wprawdzie nie spróbowałem opiewanych kotletów mielonych, bo za mielonymi po prostu nie przepadam, ale wizytę zdecydowanie zaliczam do udanych. W »