2012 rok pełen koncertów. Zapiszcie w kalendarzach!
28.12.2011
, aktualizacja: 29.12.2011 13:10
Sting w Kongresowej, Red Hot Chili Peppers na Bemowie, Coldplay na Stadionie Narodowym - zapowiada się rok pełen doskonałych koncertów.
The Australian Pink Floyd Show na Torwarze. Australijscy muzycy, od których szwajcarscy zegarmistrzowie mogliby się uczyć precyzji. Zafascynowani twórczością Pink Floyd od lat wiernie odtwarzają ich nagrania. Zagrali już ponad tysiąc koncertów dla ponadtrzymilionowej publiczności. Kilkakrotnie występowali już w Polsce - w na poczatku tego roku można było a Torwarze obejrzeć dwuipółgodzinny koncert TAPFS, na który składały się największe przeboje Pink Floyd, zilustrowane zapierającymi dech w piersiach wizualizacjami zrealizowanymi w trójwymiarowej technologii. Tym razem przyjeżdżają w ramach trasy „Exposed to the Light”. TAPFS wystąpi 21 stycznia na Torwarze.
Dropkick Murphys w Stodole. Potomkowie irlandzkich imigrantów, klasa robotnicza, lokalni patrioci, zakochani w swoim mieście Dropkick Murphys powstali kilkanaście lat temu. Nazwę dla grupy zapożyczyli od lokalnej (i mającej złą sławę) izby wytrzeźwień. Ich łobuzerska, uliczna muzyka, w której słychać tradycyjne brzmienia irlandzkie, przekroczyła granice punkrockowej sceny. Piosenki grupy można usłyszeć w filmach, telewizji, grach komputerowych. Do Warszawy grupa wraca po niecałych trzech latach w ramach trasy promującej najnowszy album „Going Out In Style”. Koncert DM odbędzie się 24 stycznia w Stodole. Bilety kosztują 110 zł.
Chris Rea w Sali Kongresowej. Nie na darmo organizator koncertu nazywa Chrisa Rea „ulubieńcem polskiej publiczności”. Brytyjczyk od lat ma w naszym kraju swoich zagorzałych fanów, gotowych regularnie stawiać się na jego koncertach, po to by znów usłyszeć jeden z arsenału przebojów „Josephine", „Road to hell” czy „Fool (If You Think It' s Over)". W 2010 r. odwiedził Warszawę w ramach trasy promującej album z największymi hitami, teraz przyjeżdża w ramach „Santo Spirito Tour!”, czyli koncertów promujących najnowszą płytę „Santo Spirito Blues”. Koncert w Sali Kongresowej 5 lutego. Bilety kosztują od 176 zł. do 209 zł.
Lamb w Palladium. Grupa założona w połowie lat 90. przez producenta Andy'ego Barlowa i wokalistkę Lou Rhodes nagrała m.in. takie klasyki współczesnej elektroniki, jak „Gabriel" czy „Górecki" (poświęcony polskiemu kompozytorowi). Choć Rhodes i Barlow pochodzą z Manchesteru, ich muzyka bardziej przypominała brzmienia typowe dla sceny bristolskiej (Massive Attack, Portishead, Roni Size). Jak mało kto grupa potrafiła łączyć mroczne, przygniatające często rytmy z przejmującym, pełnym uroku wokalem. Dwa lata temu po raz pierwszy odwiedzili Polskę z repertuarem złożonym z kolekcji swoich nagrań. W tym roku wystąpili w Katowicach na festiwalu Tauron Nowa Muzyka oraz na Free Form Festival, gdzie obok swoich klasyków zagrali świeże kompozycje z najnowszej płyty „5". Lamb wystąpi 7 lutego w Palladium. Bilety kosztują 100 zł. i 120 zł.
Peter Hook w Proximie. Koncert niezwykły. Były basista Joy Division, założyciel New Order Peter Hook zaprezentuje w Proximie, w całości, debiutancką płytę Joy Division „Unknown Pleasures”. Wydany w 1979 r. album zawierał tak doskonałe kompozycje, jak „New Dawn Fades” czy „She's Lost Control”. Premiera nowego wykonania płyty odbyła się w 30 rocznicę śmierci wokalisty Iana Curtisa, 18 maja 2010 roku. Rok później grupa Hooki jego grupa The Light wspólnie odtworzyli kolejną płytę Joy Division „Closer”. Koncert odbędzie się 11 lutego.
Sting w Sali Kongresowej. Właśnie świętuje ćwierćwiecze swojej solowej kariery. A z nim świętują fani na całym świecie, również w Polsce. Na lutowy koncert Stinga w Sali Kongresowej nie ma już biletów. Ale spokojnie, będzie dodatkowy. Ogromne zainteresowanie występem Stinga nie jest niczym dziwnym. Artysta postanowił zrobić przegląd swoich hitów, tych z czasów The Police i tych nagranych już solo. Koncerty zaczynają się kompozycją sprzed 20 lat „All This Time”, a kończą akustyczną piosenką „Message in a Bottle”. A między nimi wykonuje: „Everything She Does Is Magic”, „Fortress Around Your Heart”, „Fields of Gold”, „Desert Rose”, „Every Breath You Take”. Sting wystąpi w środę 15 lutego (koncert wyprzedany) i czwartek 16 lutego. Bilety kosztują od 226,50 do 1056,50 zł.
M83 w Stodole. Występowali na Open'erze i na Ars Camerialis. W 2012 przyjadą do Warszawy. 19 lutego w Stodole wystąpi francuska grupa M83. W tym roku ukazała się już szósta płyta M83 „Hurry Up, We're Dreaming” z muzyką tak czerpiącą z klasyki elektroniki (m.in. nagrań Kraftwerk), popu (np. piosenek Petera Gabriela) czy bardziej współczesnych, tanecznych brzmień (np. muzyki Cut Copy). Album zebrał bardzo pozytywne recenzje, w poczytnym magazynie „Under The Radar” Laura Studarus pisała „ten dwupłytowy, zachwycająco ambitny album przepełniony jest syntezatorowymi marzeniami”. Bilety kosztują 85 zł. i 95 zł.
Raphael Saadiq w Sali Kongresowej. Zaczynał w popularnej grupie Tony! Toni! Tone! (w Polsce nie do końca znanej, a Stanach sprzedającej miliony płyt). Przez następne lata współpracował z innymi artystami (jego piosenka „Untitled” stworzona dla D'Angelo zdobyła nagrodę Grammy), komponował piosenki do filmów (m.in. do „Chłopaków z sąsiedztwa”). W końcu na serio zajął się karierą solową. I to z jakim skutkiem! Jego ostatnie dwa albumy - naszpikowane retro soulem i nostalgicznym R&B - „The way I See It” oraz „Stone Rollin” przyniosły mu w końcu międzynarodową karierę i uznanie (również we Polsce, Saadiq wystąpił w tym roku na festiwalu Pozytywne Wibracje w Białymstoku). W Warszawie piosenkarza będzie można usłyszeć 28 lutego. Bilety kosztują od 90 zł. do 250 zł.
Selah Sue w Stodole. Nadzieja soulu i popu. Od dwóch lat młoda Belgijka (rocznik 89) podbija serca fanów i uszy krytyków. Zachwyciła samego Prince'a, który poprosił ją, żeby otworzyła jego koncert w Antwerpii. Z kolei Cee-Lo Green zaprosił ją do swojego studia by zaśpiewała na jego płycie „The Lady Killer”, po czym sam się zrewanżował gościnnie występując na jej debiutanckim, wydanym w tym roku albumie. Selah Sue wystąpi 7 marca. Bilety kosztują 90 zł.
Medeski, Martin and Wood w Palladium. - Bywa, że Billy zagra jakąś blue nutę albo Chris złamie transowy rytm i cała kapela wykonuje gwałtowny zakręt z piskiem opon. Grasz jakieś funkowe groove'y i za chwilę jesteś w innej bajce. I to właśnie sprawia, że na pewno to, co gramy, jest jazzem! Bo tylko w jazzie coś takiego jest możliwe - mówił kilka lat temu w rozmowie z „Gazetą" grający na klawiszach John Medeski. Mimo że grupa utożsamiana jest ze sceną jazzową, i to bardziej undergroundowym jej odłamem, to Medeski, Martin and Wood zdobyli uznanie również fanów rocka, alternatywy, a nawet hip-hopu. W tym roku trio obchodzi 20 lat wspólnej gry. Koncert w Palladum 19 kwietnia. Bilety kosztują 120 zł. i 160 zł.
Warsaw Music Week. Muzyczny maraton wzorowany na cyklicznej imprezie odbywającej się w Liverpoolu. W 2012 roku odbędzie się już trzecia edycja WMW, a imprezom i koncertom towarzyszyć będą spotkania, panele branży muzycznej. Zeszłoroczna edycja odbyła się w kilku warszawskich klubach, a wśród artystów byli m.in. brytyjski drum'n'bassowy didżej Goldie, alternatywna amerykańska grupa Master Musicians of Bukkake, belgijski popowy zespół Hooverphonic. Warsaw Music Week 2012 potrwa od 11 do 19 maja.
Orange Warsaw Festival na stadionie Legii. Jeszcze nie jest znany dokładny termin kolejnej edycji festiwalu. Tegoroczna odbyła się w połowie czerwca, ale przecież 2012 to rok Euro, więc być może organizatorzy zdecyduja się na niekolidujący z piłką nożną termin. Po kilku latach błąkania się OWF znalazł wreszcie swoje miejsce na Łazienkowskiej. I bardzo dobrze, bo nowy stadion bardzo dobrze sprawdził się podczas koncertów Moby'ego czy Jamiroquai'a.
Bobby McFerrin w Sali Kongresowej. Choć nie próbował swoich sił w death metalu, to pewnie dałby sobie z nim radę. Bo nie ma gatunku muzycznego, którego Bobby McFerrin nie mógłby rozgryźć, zgłębić. Znany przede wszystkim z repertuaru jazzowego i klasycznego doskonale potrafi też poradzić sobie z popem („Don't Worry, Be Happy”). Polskę odwiedza regularnie, za każdym razem ściągając tłumy fanów. Tym razem amerykańskiemu wokaliście towarzyszyć będzie zespół WeBe3. Koncert 4 lipca. Bilety kosztują od 110 zł. do 230 zł.
Red Hot Chili Peppers na Bemowie. Ich poprzedni koncert, w 2007 r. na Stadionie Śląskim, podzielił fanów. Jedni byli zachwyceni psychodelicznym brzmieniem. Inni narzekali, że jak na pierwszą wizytę w Polsce zespół mógł sięgnąć po kilka przebojów. Z zapowiedzi lipcowego koncertu wynika, że tym razem każda z frakcji będzie zadowolona. Red Hot Chili Peppers zagrają zarówno piosenki z tegorocznej płyty „I'm With You", jak i kilka swoich klasyków: „Under the Bridge", „Give It Away", „Me and My Friends", „True Men Don't Kill Coyotes” czy cover Steviego Wondera „Higher Ground”. RHCP wystąpią 27 lipca na Bemowie w ramach pierwszej edycji festiwalu „Impact”.
Coldplay na Stadionie Narodowym. Znamy już pierwszą ogłoszona gwiazdę, która wystąpi na nowym Stadionie Narodowym. Coldplay to jedna z niewielu grup, które mogą zapełnić w Polsce kilkudziesięciotysięczny stadion. Sprzedała ponad 50 milionów swoich płyt. W dniu premiery ich najnowszy album „Mylo Xyloto" od razu znalazł się na pierwszym miejscu list przebojów w 17 krajach. W zeszłym roku Coldplay był jedną z głównych gwiazd Open'era. Wtedy ich koncert obejrzało 60 tys. osób. Cena biletów wrześniowego koncertu w Warszawie jeszcze nie jest znana. Wiadomo, że sprzedaż zacznie się 10 stycznia. Organizatorzy spodziewają się około 50 tys. fanów. W przyszłym roku oprócz Euro na nowym obiekcie odbędzie się 10 wielkich wydarzeń, w tym mecz futbolu amerykańskiego i pięć imprez muzycznych. Nazwisk gwiazd, które na nich wystąpią, nie podano. Koncert odbędzie się 19 września, bilety trafią do sprzedaży 10 stycznia. Organizatorzy spodziewają się, że kupi je około 50 tys. fanów.
Free Form Festival w Soho Factory. Ósma już edycja imprezy poświęconej nowym brzmieniom, elektronicznym, rockowym, popowym. Początki FFF sięgają Fabryki Trzciny, później festiwal przeniósł się do Konesera, od tego roku odbywa się w Soho Factory. Festiwal odbędzie się jesienią.
Dropkick Murphys w Stodole. Potomkowie irlandzkich imigrantów, klasa robotnicza, lokalni patrioci, zakochani w swoim mieście Dropkick Murphys powstali kilkanaście lat temu. Nazwę dla grupy zapożyczyli od lokalnej (i mającej złą sławę) izby wytrzeźwień. Ich łobuzerska, uliczna muzyka, w której słychać tradycyjne brzmienia irlandzkie, przekroczyła granice punkrockowej sceny. Piosenki grupy można usłyszeć w filmach, telewizji, grach komputerowych. Do Warszawy grupa wraca po niecałych trzech latach w ramach trasy promującej najnowszy album „Going Out In Style”. Koncert DM odbędzie się 24 stycznia w Stodole. Bilety kosztują 110 zł.
Chris Rea w Sali Kongresowej. Nie na darmo organizator koncertu nazywa Chrisa Rea „ulubieńcem polskiej publiczności”. Brytyjczyk od lat ma w naszym kraju swoich zagorzałych fanów, gotowych regularnie stawiać się na jego koncertach, po to by znów usłyszeć jeden z arsenału przebojów „Josephine", „Road to hell” czy „Fool (If You Think It' s Over)". W 2010 r. odwiedził Warszawę w ramach trasy promującej album z największymi hitami, teraz przyjeżdża w ramach „Santo Spirito Tour!”, czyli koncertów promujących najnowszą płytę „Santo Spirito Blues”. Koncert w Sali Kongresowej 5 lutego. Bilety kosztują od 176 zł. do 209 zł.
Lamb w Palladium. Grupa założona w połowie lat 90. przez producenta Andy'ego Barlowa i wokalistkę Lou Rhodes nagrała m.in. takie klasyki współczesnej elektroniki, jak „Gabriel" czy „Górecki" (poświęcony polskiemu kompozytorowi). Choć Rhodes i Barlow pochodzą z Manchesteru, ich muzyka bardziej przypominała brzmienia typowe dla sceny bristolskiej (Massive Attack, Portishead, Roni Size). Jak mało kto grupa potrafiła łączyć mroczne, przygniatające często rytmy z przejmującym, pełnym uroku wokalem. Dwa lata temu po raz pierwszy odwiedzili Polskę z repertuarem złożonym z kolekcji swoich nagrań. W tym roku wystąpili w Katowicach na festiwalu Tauron Nowa Muzyka oraz na Free Form Festival, gdzie obok swoich klasyków zagrali świeże kompozycje z najnowszej płyty „5". Lamb wystąpi 7 lutego w Palladium. Bilety kosztują 100 zł. i 120 zł.
Peter Hook w Proximie. Koncert niezwykły. Były basista Joy Division, założyciel New Order Peter Hook zaprezentuje w Proximie, w całości, debiutancką płytę Joy Division „Unknown Pleasures”. Wydany w 1979 r. album zawierał tak doskonałe kompozycje, jak „New Dawn Fades” czy „She's Lost Control”. Premiera nowego wykonania płyty odbyła się w 30 rocznicę śmierci wokalisty Iana Curtisa, 18 maja 2010 roku. Rok później grupa Hooki jego grupa The Light wspólnie odtworzyli kolejną płytę Joy Division „Closer”. Koncert odbędzie się 11 lutego.
Sting w Sali Kongresowej. Właśnie świętuje ćwierćwiecze swojej solowej kariery. A z nim świętują fani na całym świecie, również w Polsce. Na lutowy koncert Stinga w Sali Kongresowej nie ma już biletów. Ale spokojnie, będzie dodatkowy. Ogromne zainteresowanie występem Stinga nie jest niczym dziwnym. Artysta postanowił zrobić przegląd swoich hitów, tych z czasów The Police i tych nagranych już solo. Koncerty zaczynają się kompozycją sprzed 20 lat „All This Time”, a kończą akustyczną piosenką „Message in a Bottle”. A między nimi wykonuje: „Everything She Does Is Magic”, „Fortress Around Your Heart”, „Fields of Gold”, „Desert Rose”, „Every Breath You Take”. Sting wystąpi w środę 15 lutego (koncert wyprzedany) i czwartek 16 lutego. Bilety kosztują od 226,50 do 1056,50 zł.
M83 w Stodole. Występowali na Open'erze i na Ars Camerialis. W 2012 przyjadą do Warszawy. 19 lutego w Stodole wystąpi francuska grupa M83. W tym roku ukazała się już szósta płyta M83 „Hurry Up, We're Dreaming” z muzyką tak czerpiącą z klasyki elektroniki (m.in. nagrań Kraftwerk), popu (np. piosenek Petera Gabriela) czy bardziej współczesnych, tanecznych brzmień (np. muzyki Cut Copy). Album zebrał bardzo pozytywne recenzje, w poczytnym magazynie „Under The Radar” Laura Studarus pisała „ten dwupłytowy, zachwycająco ambitny album przepełniony jest syntezatorowymi marzeniami”. Bilety kosztują 85 zł. i 95 zł.
Raphael Saadiq w Sali Kongresowej. Zaczynał w popularnej grupie Tony! Toni! Tone! (w Polsce nie do końca znanej, a Stanach sprzedającej miliony płyt). Przez następne lata współpracował z innymi artystami (jego piosenka „Untitled” stworzona dla D'Angelo zdobyła nagrodę Grammy), komponował piosenki do filmów (m.in. do „Chłopaków z sąsiedztwa”). W końcu na serio zajął się karierą solową. I to z jakim skutkiem! Jego ostatnie dwa albumy - naszpikowane retro soulem i nostalgicznym R&B - „The way I See It” oraz „Stone Rollin” przyniosły mu w końcu międzynarodową karierę i uznanie (również we Polsce, Saadiq wystąpił w tym roku na festiwalu Pozytywne Wibracje w Białymstoku). W Warszawie piosenkarza będzie można usłyszeć 28 lutego. Bilety kosztują od 90 zł. do 250 zł.
Selah Sue w Stodole. Nadzieja soulu i popu. Od dwóch lat młoda Belgijka (rocznik 89) podbija serca fanów i uszy krytyków. Zachwyciła samego Prince'a, który poprosił ją, żeby otworzyła jego koncert w Antwerpii. Z kolei Cee-Lo Green zaprosił ją do swojego studia by zaśpiewała na jego płycie „The Lady Killer”, po czym sam się zrewanżował gościnnie występując na jej debiutanckim, wydanym w tym roku albumie. Selah Sue wystąpi 7 marca. Bilety kosztują 90 zł.
Medeski, Martin and Wood w Palladium. - Bywa, że Billy zagra jakąś blue nutę albo Chris złamie transowy rytm i cała kapela wykonuje gwałtowny zakręt z piskiem opon. Grasz jakieś funkowe groove'y i za chwilę jesteś w innej bajce. I to właśnie sprawia, że na pewno to, co gramy, jest jazzem! Bo tylko w jazzie coś takiego jest możliwe - mówił kilka lat temu w rozmowie z „Gazetą" grający na klawiszach John Medeski. Mimo że grupa utożsamiana jest ze sceną jazzową, i to bardziej undergroundowym jej odłamem, to Medeski, Martin and Wood zdobyli uznanie również fanów rocka, alternatywy, a nawet hip-hopu. W tym roku trio obchodzi 20 lat wspólnej gry. Koncert w Palladum 19 kwietnia. Bilety kosztują 120 zł. i 160 zł.
Warsaw Music Week. Muzyczny maraton wzorowany na cyklicznej imprezie odbywającej się w Liverpoolu. W 2012 roku odbędzie się już trzecia edycja WMW, a imprezom i koncertom towarzyszyć będą spotkania, panele branży muzycznej. Zeszłoroczna edycja odbyła się w kilku warszawskich klubach, a wśród artystów byli m.in. brytyjski drum'n'bassowy didżej Goldie, alternatywna amerykańska grupa Master Musicians of Bukkake, belgijski popowy zespół Hooverphonic. Warsaw Music Week 2012 potrwa od 11 do 19 maja.
Orange Warsaw Festival na stadionie Legii. Jeszcze nie jest znany dokładny termin kolejnej edycji festiwalu. Tegoroczna odbyła się w połowie czerwca, ale przecież 2012 to rok Euro, więc być może organizatorzy zdecyduja się na niekolidujący z piłką nożną termin. Po kilku latach błąkania się OWF znalazł wreszcie swoje miejsce na Łazienkowskiej. I bardzo dobrze, bo nowy stadion bardzo dobrze sprawdził się podczas koncertów Moby'ego czy Jamiroquai'a.
Bobby McFerrin w Sali Kongresowej. Choć nie próbował swoich sił w death metalu, to pewnie dałby sobie z nim radę. Bo nie ma gatunku muzycznego, którego Bobby McFerrin nie mógłby rozgryźć, zgłębić. Znany przede wszystkim z repertuaru jazzowego i klasycznego doskonale potrafi też poradzić sobie z popem („Don't Worry, Be Happy”). Polskę odwiedza regularnie, za każdym razem ściągając tłumy fanów. Tym razem amerykańskiemu wokaliście towarzyszyć będzie zespół WeBe3. Koncert 4 lipca. Bilety kosztują od 110 zł. do 230 zł.
Red Hot Chili Peppers na Bemowie. Ich poprzedni koncert, w 2007 r. na Stadionie Śląskim, podzielił fanów. Jedni byli zachwyceni psychodelicznym brzmieniem. Inni narzekali, że jak na pierwszą wizytę w Polsce zespół mógł sięgnąć po kilka przebojów. Z zapowiedzi lipcowego koncertu wynika, że tym razem każda z frakcji będzie zadowolona. Red Hot Chili Peppers zagrają zarówno piosenki z tegorocznej płyty „I'm With You", jak i kilka swoich klasyków: „Under the Bridge", „Give It Away", „Me and My Friends", „True Men Don't Kill Coyotes” czy cover Steviego Wondera „Higher Ground”. RHCP wystąpią 27 lipca na Bemowie w ramach pierwszej edycji festiwalu „Impact”.
Coldplay na Stadionie Narodowym. Znamy już pierwszą ogłoszona gwiazdę, która wystąpi na nowym Stadionie Narodowym. Coldplay to jedna z niewielu grup, które mogą zapełnić w Polsce kilkudziesięciotysięczny stadion. Sprzedała ponad 50 milionów swoich płyt. W dniu premiery ich najnowszy album „Mylo Xyloto" od razu znalazł się na pierwszym miejscu list przebojów w 17 krajach. W zeszłym roku Coldplay był jedną z głównych gwiazd Open'era. Wtedy ich koncert obejrzało 60 tys. osób. Cena biletów wrześniowego koncertu w Warszawie jeszcze nie jest znana. Wiadomo, że sprzedaż zacznie się 10 stycznia. Organizatorzy spodziewają się około 50 tys. fanów. W przyszłym roku oprócz Euro na nowym obiekcie odbędzie się 10 wielkich wydarzeń, w tym mecz futbolu amerykańskiego i pięć imprez muzycznych. Nazwisk gwiazd, które na nich wystąpią, nie podano. Koncert odbędzie się 19 września, bilety trafią do sprzedaży 10 stycznia. Organizatorzy spodziewają się, że kupi je około 50 tys. fanów.
Free Form Festival w Soho Factory. Ósma już edycja imprezy poświęconej nowym brzmieniom, elektronicznym, rockowym, popowym. Początki FFF sięgają Fabryki Trzciny, później festiwal przeniósł się do Konesera, od tego roku odbywa się w Soho Factory. Festiwal odbędzie się jesienią.
Najczęściej czytane24 htydzień








