kino, teatr, muzyka

Warszawa

W hołdzie dla kultowego producenta J Dilli

łuk
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 16:07
A A A Drukuj
Wieczór poświęcony jednej z najważniejszych postaci muzyki hip hopowej J Dilli w piątek w klubie Urban Garden. Poprosiliśmy pomysłodawców imprezy, żeby specjalnie dla nas wytypowali swoje ulubione utwory Dilli

J Dilla to zmarły przedwcześnie w wieku 32 lat producent z Detroit. To on stoi za takimi przebojami, jak "Runnin" The Pharcyde, "Stakes is High" De la Soul, "The Light" Commona, "Got 'Til It's Gone" Janet Jackson. To on zakładał popularny projekt Slum Village. Gdyby przyznawać mu medal za każde arcydzieło, wyglądałby okazalej niż zasłużony radziecki generał. W piątek w Urban Garden, w szóstą rocznicę śmierci, hołd Jamesowi Dewittowi Yancey'owi oddadzą muzyczni erudyci, doskonali didżeje, Maceo Wyro, J-Son, Dizky, Steez, Anusz, oraz grający na instrumentach perkusyjnych Jarek Kulik.



Wybór jednej ulubionej kompozycji J Dilli to zadanie karkołomne, prawie niewykonalne. Poprosiliśmy jednak pomysłodawców piątkowej imprezy, by podjęli się tego zadania. Oto ich typy:

Maceo Wyro (Warsoul) - Bilal "Reminisce" feat. Mos Def & Common

W 2000 roku 21 letni wówczas Bilal i jego muzyczny partner Robert Glasper polecieli do Detroit, aby nagrać utwór z J Dillą na debiutancki krążek tego pierwszego. Bilal otarł się już o twórczość Jay'a przy okazji współpracy z Common'em nad albumem "Like Water For Chocolate", teraz jednak miał okazję po raz pierwszy zobaczyć go w akcji na własne oczy. Spędzili wspólnie dzień jeżdżąc po mieście Range Roverem Dilli i relaksując się. Po obiedzie wbili się do studia w piwnicy, gdzie Jay założył słuchawki i w dziesięć minut skleił bit, który miał się stać jednym z klasyków współczesnego soulu. Dziś Bilal nazywa Dillę Prince'm lub Duke'm Ellingtonem hip hopu. Sam Jay podobno był dość skromnym i małomównym człowiekiem, który wyrażał siebie głównie za pomocą swojej muzyki.



J-Son (Na Stare Milion) - Slum Village "What It's All About" feat. Busta Rhymes

Przy całym szacunku dla dorobku Jay Dee jako producenta instrumentalnych opowieści, zgłębiając sztukę mobilizowania ludzi do tańca, zacząłem go podziwiać jeszcze bardziej za umiejętność tworzenia parkietowych "tajnych broni". Dorobek Jamesa to kopalnia wprost genialnych, ale nienachalnych i nie wyeksploatowanych hitów, które bez krzykliwości zapraszają do kołysania ciałem. Bit J Dilli i dobry rap na nim położony, natychmiast powodują u mnie 'head nod' prowadząc samochód i sprawdzają się też pod parkietowy pląs nocną porą w klubie. Jednym z takich kawałków, który nigdy nie doczekał się klipu, a także próżno go szukać u nas na imprezach, jest 'What's it all about' autorstwa Slum Village, z gościnnym udziałem Busta Rhymesa. Sami Państwo ocenią. Hit? No hit!



DJ Steez (Rap History Warsaw) - Q-Tip "Breath & Stop"

W olbrzymim dorobku J Dilli możemy się także doszukać polskich akcentów! Duet Jay Dee oraz Q-Tip (trzon zawiązanej w połowie lat 90 grupy producenckiej The Ummah) wyprodukował bowiem w 1999 roku album pt. "Amplified". Drugi singiel z płyty i niewątpliwy parkietowy "banger" - "Breath & Stop" - zawiera fragment utworu "By Myself" naszej rodzimej wokalistki jazzowej Urszuli Dudziak.



Sebol (Warsoul) - J Dilla "Stop"

Maureen Yancey, znana też jako Ma Dukes (mama Jaya) - wspominając Jamesa, często opowiadała o tym jak pracował w szpitalu. Kiedy płyta "Donuts" już do mnie dotarła i słuchałem jej uzbrojony w więcej kontekstów, wiedziałem że J Dilla się z nami żegnał. Moim ulubionym numerem z tej płyty stał się utwór "Stop". Dlaczego? Wysamplowany wokal bez wątpienia jest głosem fanów którzy tęsknią za Jamesem, co wyraża się w hołdach, które odbędą się nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.



Dizky (Club Collab) - J Dilla "Your Love is Good" instrumental z Beat Tape Vol. 3.

Pierwsze przesłuchanie bootlegu instrumentali Dilli w 2007 roku bylo dla mnie mini-szokiem. Zamiast "kiwkowych" organicznych brzmień - dosyć proste w konstrukcji soulowe loopy. Jay nie musiał nikomu udowadniać swoich skillsóww muzycznych - pokazał jak prostymi metodami, można osiągnąć efekt niezwykłej energii, kontrolowanego "chamstwa". UWAGA: słuchać wyłącznie jako instrumentala, lub ze zwrotkami Elzhiego. Późne beaty J Dilli nie potrzebują raperów. Stąd płyty wydane po jego śmierci nie budzą zachwytu. Beat tapes vol, 1,2 i 3 bronią się same.



Piątek, 10 lutego. Urban Garden, ul. Przeskok 2. Początek o godz. 22. Bilety 10 zł.

Podziel się