kino, teatr, muzyka

Warszawa

Hitler modli się w bramie na Próżnej. "To przerażające"

Wojciech Karpieszuk, Agnieszka Kowalska
20.11.2012 , aktualizacja: 19.11.2012 20:42
A A A Drukuj
Rzeźba modlącego się Hitlera w bramie na Próżnej

Rzeźba modlącego się Hitlera w bramie na Próżnej (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta)

Chłopiec czekający na mamę, pokutnik - zgadują przechodnie, patrząc na postać klęczącą w bramie przy Próżnej. Gdy dowiadują się, że to rozmodlony Adolf Hitler, słychać: "Przerażające"
Zdewastowana kamienica przy Próżnej 14 zamieniła się w galerię. Eksponat jest tylko jeden - ów klęczący mężczyzna. Praca nazywa się "On". Jej autorem jest włoski artysta Maurizio Cattelan. W Centrum Sztuki Współczesnej zaczęła się właśnie wystawa jego prac.

Cattelan uznał jednak, że dla tego jednego eksponatu lepszą przestrzenią wystawową będzie brama w starej kamienicy przy ulicy, gdzie przed II wojną światową tętniło życie żydowskiej Warszawy, a potem było getto. Żeby dojrzeć rekwizyt, trzeba zerknąć przez zakratowane okienko w bramie. A i tak widać tylko plecy figury.

- Klęczy, to chyba pokutę odmawia? Dzieciak, może coś nabroił - przypuszcza starszy pan z laską.

Pokazuję mu na zdjęciu, jak rzeźba wygląda z przodu. - O k...a, Hitler! - nie dowierza. I szybko odchodzi.

- Dlaczego w tym miejscu artysta umieścił modlącego się chłopca? - głośno zastanawia się jedna z przechodzących obok kamienicy kobiet. - Może modli się za tych, co tu żyli? To chrześcijanin musi być, bo Żydzi nie modlą się na klęczkach.

I ona robi wielkie oczy, kiedy pokazuję jej twarz klęczącego. - Hitler nie ma prawa prosić o przebaczenie - rzuca. Ale nie odchodzi. Chce posłuchać, co powiedzą inni.

Marcin, lat 30: - Czuję smutek, nostalgię. Ten ktoś za coś przeprasza.

Na widok fotografii: - Masakra! Nie podoba mi się wykorzystywanie Hitlera w sztuce.

Dwie panie (przedstawiają się: aktorka, lat 81, i scenografka, też lat 81) o Hitlerze przeczytały wcześniej w "Gazecie" i przyszły zobaczyć go na własne oczy. - Czy prawdziwy Hitler przeprosiłby? Czy byłby zdolny do pokuty? - zastanawiają się.

Mimo że do Hitlera z żadnej strony dojść nie można, ochroniarze mają pilnować rzeźby 24 godziny na dobę. Podchodzi grupa amerykańskich turystów, studentów z Waszyngtonu. Polski przewodnik opowiada im o historii ul. Próżnej. Ochroniarz zachęca: - Zajrzyjcie w bramę, to dzieło włoskiego artysty zrobione z wosku.

Padają skojarzenia: - Modlący się chłopiec, przed ołtarzem. Może czeka na mamę i tatę?

Katherine, 30-letnia Kanadyjka: - Chce wyjść i nie może. Czeka na kogoś. I to chyba już długo.

Teresa z Hiszpanii, 35 lat: - Jest smutny, bo jest uwięziony. Chciałby być taki jak każdy inny chłopiec, a z jakiegoś powodu nie może.

Pokazuję jej zdjęcie: - Cholera! Przerażające.

Robert, 38 lat: - Może to mały Żydek, bo to przecież żydowska dzielnica była?

Pod bramą przy Próżnej 14 towarzyszyły mi Noe Noe Aun i Aye Thiri Sein, dziennikarki z Birmy, które są w Polsce na zaproszenie Instytutu Lecha Wałęsy i MSZ. Spisały swoje odczucia: "Hitler jakby klęczał przed Żydami, z rękoma złożonymi do modlitwy. Choć nie znamy wizji artysty, myślimy, że Hitler w tej bramie jest po to, by przeprosić. Nie ma lepszego miejsca na taką wystawę".

W Polsce Maurizio Cattelan zasłynął 12 lat temu, kiedy w Zachęcie była wystawiana jego rzeźba przedstawiająca papieża Jana Pawła II przygniecionego meteorytem. Wtedy zniszczył ją oburzony "bluźnierstwem" poseł LPR. W 2006 r. artysta był współkuratorem berlińskiego biennale sztuki. Zamiast wystawy w klasycznej galerii zorganizował serię pokazów na Auguststrasse - w centrum dawnej żydowskiej dzielnicy Berlina. Nie tak opuszczonej i zrujnowanej jak Próżna, ale bardzo przypominającej tę ulicę. Tematem biennale była pustka, nieobecność. Dzieła sztuki można było oglądać m.in. w dawnej synagodze, opuszczonej szkole dla dziewcząt, w mieszkaniach, wreszcie - na znajdującym się na końcu ulicy cmentarzu. Tam w kaplicy cmentarnej Cattelan pokazał własną pracę - martwego konia z tabliczką "INRI", którego teraz możemy oglądać na wystawie w CSW. Robił równie silne wrażenie jak modlący się chłopiec na Próżnej.

Wystawę Maurizio Cattelana "Amen" można oglądać w CSW w Zamku Ujazdowskim oraz na ul. Próżnej do 24 lutego

Zobacz także

Bestsellery