kino, teatr, muzyka

Warszawa

Tylko na Bródnie: klatka schodowa jak statek kosmiczny

Agnieszka Kowalska
02.12.2010 , aktualizacja: 01.12.2010 19:50
A A A Drukuj
Tak będzie wyglądała klatka schodowa bloku po przeróbkach Althamera PROJ. JAKUB SZCZĘSNY/CENTRALA Tak będzie wyglądała klatka schodowa bloku po przeróbkach Althamera
Paweł Althamer znów pracuje w swoim bloku na Bródnie. Tym razem zmienia wejście na klatkę schodową w statek kosmiczny, który może przenieść mieszkańców w zupełnie nowy wymiar sąsiedzkich relacji.
Tak klatka schodowa wygląda teraz
FOT. P. BUCHHOLZ
Tak klatka schodowa wygląda teraz
SERWISY


To była zwyczajna, zaniedbana klatka schodowa bloku przy ul. Krasnobrodzkiej 13. Tego samego, w którym Paweł Althamer przeprowadził słynną już akcję "Bródno 2000" (namówił mieszkańców, by z okazji nadejścia nowego millennium zapalili i zgasili światła w oknach tak, by na fasadzie pojawił się wielki napis "2000"). To po okolicach oprowadzał w latach 90. zagranicznych kuratorów, pokazując im proste przejawy lokalnej kreatywności: ogrodzenia z opon, dekoracje klatek schodowych. To z sąsiadami z Krasnobrodzkiej odnawiał ławki, plac zabaw, sadził rajski ogród w parku Bródnowskim; wyruszał w kolejne, coraz dalsze kosmiczne podróże w ramach projektu "Wspólna sprawa". Spacerowali w złotych kombinezonach po osiedlu, polecieli złotym samolotem do Brukseli, byli też razem w Brazylii i Afryce. Co prawda Althamer już się stąd wyprowadził, ale zachował tu swoje mieszkanie - może na pracownię, może dla synów. I wciąż Krasnobrodzka 13 jest epicentrum jego artystycznych działań, a sąsiedzi współtwórcami jego sztuki. Jest tu jak "swój", a jednocześnie "obcy", penetrujący nową planetę i jej mieszkańców.

Tak właśnie chciał zacząć kosmiczny projekt "Wspólna sprawa" - zaaranżować w wejściu na klatkę schodową nr 1 futurystyczne wnętrze inspirowane filmami science fiction, realizując tym samym swoje dziecięce marzenie. - By sąsiedzi mieli poczucie, że za każdym razem wkraczają w inny wymiar, że sami mogą dokonać czegoś wyjątkowego - tłumaczy Althamer. Projekt potoczył się inaczej, ale i na klatkę przyszedł wreszcie czas. - Remont poprzedziło siedem miesięcy żmudnych negocjacji z mieszkańcami - wspomina Magda Materna z fundacji Open Art Projects, która wspólnie z Althamerem pracuje nad tym projektem. - Trzeba było przełamać ich niechęć, agresję, chodzić od mieszkania do mieszkania i przekonywać. Zawiązał się nawet społeczny komitet przeciwników tej realizacji - dodaje Althamer. Wnętrze zaprojektował wspólnie z architektem Jakubem Szczęsnym z grupy Centrala. Będzie całe srebrne, z futurystycznymi lampami, ławką, ekranem do projekcji, miejscem na wystawy. Bo ma to być rodzaj małej świetlicy, miejsca spotkań, artystycznych działań. - Wszystko zależy od mieszkańców. Mam nadzieję, że wyzwoli w nich kreatywność, wiarę we własną moc sprawczą, w możliwość zmian, a nie będzie im służyło tylko do picia alkoholu - mówi Althamer. W holu trwają właśnie prace wykończeniowe. W sobotę w południe Paweł Althamer zaprosi na pierwszą imprezę. Czy corbusierowska wizja, by w blokach aranżować wspólne przestrzenie, miejsca sąsiedzkich spotkań, po raz kolejny okaże się utopią? Zobaczymy.



Inauguracja instalacji "Wspólna sprawa - Krasnobrodzka 13" w sobotę 4 grudnia o godz. 12.

Podziel się