kino, teatr, muzyka

Warszawa

Poczuj się sexy - zatańcz na rurze

Agnieszka Kowalska
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 14:01
A A A Drukuj
Instruktorka szkoły tańca Oh lala Patrycja Tazbir

Instruktorka szkoły tańca Oh lala Patrycja Tazbir (Fot. AGA BILSKA)

Najlepszą walentynką jest udział w zajęciach szkoły tańca Oh lala. Dziewczyny - zróbcie to, a pokochacie siebie
Pamiętacie tę scenę z filmu Sofii Coppoli "Somwhere. Między miejscami", gdy zblazowany Stephen Dorff ogląda w swoim pokoju hotelowym show dwóch ślicznych dziewczyn tańczących na rurach? Rura wciąż powszechnie kojarzy się z klubami gogo i roznegliżowanymi tancerkami wyginającymi swoje ciała ku uciesze smutnych panów w garniturach. Podczas gdy pole dance to dziś coraz popularniejsza forma fitnessu i dyscyplina sportowa. Warto się w to wciągnąć, bo chyba żaden sport nie wpływa tak dobrze zarówno na kondycję, jak i na poczucie dumy z własnej kobiecości.

Właśnie tym tropem szły tancerka Kasia Kordzińska i psycholog społeczna Marta Majchrzak, zakładając w 2010 roku w Warszawie Oh lala. Śnieżnobiałe wnętrza nowej siedziby ich szkoły tańca przy Brackiej przypominają bardziej luksusowy gabinet kosmetyczny niż klub fitness. Można tu nie tylko nauczyć się od zawodowców tańca na rurze, sztuki burleski od pięknej Betty Q czy seksownego poruszania się w butach na szpilkach, ale też wziąć udział w warsztatach zmysłowości czy skorzystać z porad dietetyka.

Odbyła się tu też wystawa fotograficznych "Autoerotyków" nadesłanych przez uczestniczki zajęć. Wszystko po to, by kobiety nabrały pewności siebie, polubiły swoje ciało, czuły się piękne nie tylko wtedy, gdy usłyszą komplement z ust mężczyzny. Ale uwaga! Oh lala to nie tylko miejsce dla kobiet. Działa tu również męska grupa pole dance.

Zaprasza Marta Majchrzak, współtwórczyni Oh lala

Co mogę powiedzieć dziewczynom od siebie? Że siła jest kobietą. Że zapraszam do miejsca, które stworzyłyśmy z największą dbałością, w którym pomagamy kształtować ciało, otwierając jednocześnie umysł na to, jak zabawny i wyzwalający może być ruch i taniec. Że sama chodzę na zajęcia do swojej szkoły i że jestem niezwykle dumna z ekipy, którą udało się nam zebrać. Patryk Rybarski jako jedyny Polak zakwalifikował się do mistrzostw świata w Hong Kongu w marcu tego roku, a Patrycja Tazbir zdobyła złoto na mistrzostwach The Art of Pole Dance w Ljubljanie.

Z naszych zajęć korzystają aktorki Paulina Holtz i Julia Pietrucha, pisarka Sylwia Chutnik. Dbamy o to, żeby dotrzeć do różnych środowisk. Chcemy też wprowadzać Pole Dance do teatrów. W 2011 r. nasi instruktorzy zrealizowali spektakl na 5 rur, z choreografią opartą na treści znanej feministycznej książki "Dobre Ciało" autorstwa Eve Ensler, o tym dlaczego kobiety nie lubią swoich ciał. Dla mnie książkowe odkrycie 2011 roku! 

Oh lala, ul. Bracka 22/12, www.ohlala.pl

Zobacz także

Bestsellery