Hity polskiego designu
- Hity polskiego designu w stolicy. Brakuje tylko muzeum (03-02-11, 09:00)
Aż trudno uwierzyć, że w szarych latach opresyjnego komunistycznego systemu powstawało aż tak nowoczesne wzornictwo. Wszystkie pokazywane na wystawie w Muzeum Narodowym obiekty nie tylko się dziś bronią, ale wręcz są dla kolekcjonerów obiektem pożądania. To piękne i dobrze zaprojektowane przedmioty - aparat fotograficzny Alfa, porcelanowe figurki 'Sexbomba', lekkie krzesła ze sklejki, fotele z tworzyw sztucznych, serwisy do kawy bez ani jednego doklejanego elementu, szkło i tkaniny, których form i wzorów mogliby pozazdrościć współcześni skandynawscy projektanci. Niektóre wypuszczane były tylko w krótkich seriach przez pracownie Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, niektóre produkowane nawet na masową skalę.
Wystawa dedykowana jest stylowi lat 50. XX w. w Polsce. Jest niezwykle efektowna, bo taki był ten styl - kolorowy, pełen młodzieńczej energii, zachłanny na nowinki z Zachodu. Zaczęło się od Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów, który gościł w 1955 r. w Warszawie i był namacalnym dowodem odwilży. Do nowoczesnych dekoracji, które pojawiły się wówczas na mieście nawiązuje fryz biegnący wzdłuż ścian wystawy - kolaż ze reprodukcji plakatów z tego czasu; najlepszych realizacji, takich jak logo CPN-u czy sportowa Syrenka; stron z magazynu 'Projekt'.
Na osobnych ściennych panelach prezentowane są tkaniny. To w nich widać najlepiej źródła inspiracji ówczesnych projektantów - abstrakcję geometryczną, taszyzm, zaczerpnięte z natury formy organiczne. - Społeczeństwo było biedne, nie każdego było stać na obraz, a na tkaninę już tak. Bardzo często pojawiały się we wnętrzach mieszkań, kawiarni - jako dekoracje ścian, zasłony. Manifestowały ten nowy styl - opowiada Anna Frąckiewicz, jedna z kuratorek wystawy. Ekspozycję zaprojektowała Miśka Miller-Lovegrove z Londynu, proponując m.in. ciekawy, wielopoziomowy podest, na którym pokazywane są drobne obiekty: krzesła, szkło, porcelana. Ciekawostką są też dwa wnętrza mieszkalne prezentowane tu w całości - jedno bardziej zwariowane i odważne; drugie - powściągliwe, ale równie nowoczesne.
Wystawie towarzyszy dwujęzyczny katalog oraz cała seria ciekawych wydarzeń. W soboty będą pokazy filmów z epoki - w tę najbliższą, 5 lutego, o godz. 17 zobaczymy 'Niewinnych czarodziei' Andrzeja Wajdy z 1960 r. (obowiązuje bilet wstępu na wystawę). A w czwartki spotykać się będziemy z projektantami - starszymi (których dzieła znalazły się na wystawie) i młodszymi - zafascynowanymi wzornictwem lat 50. i 60. 10 lutego o godz. 18 rozmowę z Teresą Kruszewską, autorką m.in. słynnego krzesła 'Muszelka', poprowadzi Łukasz Gorczyca.
* 'Chcemy być nowocześni. Polski design 1955-68 z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie', Muzeum Narodowe, Al. Jerozolimskie 3, od piątku 4 lutego do 17 kwietnia, kuratorki wystawy: Anna Maga, Anna Frąckiewicz, Anna Demska.
Warszawa potrzebuje MUZEUM DESIGNU



więcej zdjęć