Placebo na Torwarze
15.11.2009
, aktualizacja: 12.11.2009 15:54
To jeden z tych zespołów, które mogłyby stacjonować w Polsce i na których koncertach zawsze pojawiałyby się tłumy. Po lekkim spadku formy Placebo znów brzmi jak alternatywna torpeda.
- Weźmy np. Sonic Youth. Mają około czterdziestki i wciąż grają ciekawą i oryginalną muzykę. Ale są też Rolling Stonesi, którzy stali się maksymalnymi nudziarzami. Wszystko sprowadza się do tego, czy w swojej muzyce potrafisz uniknąć monotonii i powtarzania się - mówił kilka lat temu w rozmowie z "Gazetą" Brian Molko. Kiedy trzy lata temu Placebo, łagodnie mówiąc, dało umiarkowany koncert na Open'erze, wyglądało na to, że formuła się wyczerpała, że grupa popadła w marazm. Tymczasem tegoroczny ich występ, również na Open'erze, był kompletnym zaprzeczeniem poprzedniego. Z nowym materiałem z wydanej w tym roku płyty "Battle for the Sun", z nowym perkusistą Steve'em Forrestem zespół powrócił do szczytowej kondycji.
Ale na ten koncert warto wybrać się z jeszcze jednego powodu - ze względu na support. Przed Placebo wystąpi australijska grupa indierockowa Expatriate. Ta grupa została uznana przez "Rolling Stone" jedną z muzycznych nadziei 2007 r. Teraz dopiero w pełni pokładane w nich oczekiwania spełnili. Niedawno ukazała się ich debiutancka płyta "In the Midst of This" wyprodukowana przez Johna Goodmansona (współpracującego w studiu m.in. z Death Cab For Cutie czy Blonde Redhead).
Ale na ten koncert warto wybrać się z jeszcze jednego powodu - ze względu na support. Przed Placebo wystąpi australijska grupa indierockowa Expatriate. Ta grupa została uznana przez "Rolling Stone" jedną z muzycznych nadziei 2007 r. Teraz dopiero w pełni pokładane w nich oczekiwania spełnili. Niedawno ukazała się ich debiutancka płyta "In the Midst of This" wyprodukowana przez Johna Goodmansona (współpracującego w studiu m.in. z Death Cab For Cutie czy Blonde Redhead).
Czwartek, 19 listopada. Torwar, ul. Łazienkowska 6a. Wejście od godz. 18. Bilety od 99 zł. do 120 zł.



