Zaczyna się 46. Wratislavia Cantans
31.08.2011
, aktualizacja: 02.09.2011 16:04
Tego festiwalu nie trzeba nikomu przedstawiać. Wratislavia Cantans, wielkie święto muzyki oratoryjno-kantatowej, rozpocznie się w piątek i zajmie trzy weekendy września.
W tym roku pierwszy raz od wielu lat festiwal został zbudowany wokół kilku tematów. Pierwszy weekend zabierze nas do korzeni europejskości, czyli w świat średniowiecza. Będzie, jak głosi myśl przewodnia tej części, o świętych i grzesznikach, bo z jednej strony usłyszymy poemat heroiczny "Beowulf" i dramat liturgiczny "Ludus Danielis", który odtworzy Schola Teatru Węgajty, z drugiej zaś w Piwnicy Świdnickiej w Rynku nasze ciało, jak i duch poczuje, jak biesiadowano w średniowiecznej Europie.
W drugiej odsłonie Wratislavii zabrzmią monumentalne utwory Krzysztofa Pendereckiego i wieczorne recitale Rachel Podger (skrzypce), wiolonczelisty Pietera Wispelweya czy oboisty Nicholasa Daniela, których będzie można posłuchać w najpiękniejszych kościołach Wrocławia. Organizatorzy oddadzą też hołd zmarłemu niedawno wybitnemu kompozytorowi Henrykowi Mikołajowi Góreckiemu: 8 września w katedrze Marii Magdaleny zabrzmi "Symfonia pieśni żałosnych".
Nie zabraknie i niespodzianek: takimi na pewno będą wykonania skomponowanych na specjalne zamówienie festiwalu przez Pawła Szymańskiego i Pawła Łukaszewskiego dzieła wokalne, które usłyszymy na koniec imprezy, czy dwa koncerty 11 września, kiedy to w 10. rocznicę ataków na Word Trade Center w Nowym Jorku usłyszymy kompozycje Herberta Howellsa, Samuela Barbera i Edwarda Elgara. O godz. 19 w katedrze Marii Magdaleny, a o godz. 21.30 na placu budowy Narodowego Forum Muzyki zagra je orkiestra festiwalowa, powstała rok temu na potrzeby wykonania "Requiem" Hectora Berlioza.
Ekscytująco będzie aż do wielkiego finału: na zamknięcie festiwalu prosto z Lipska przyjedzie dyrektor artystyczny Paul McCreesh, które ze swoją orkiestrą i chórem Filharmonii Wrocławskiej wykona oratorium "Eliasz" Feliksa Mendelssohna.
Za bogatym programem tegorocznej Wratislavii kryją się gwiazdy światowego formatu.
Niekwestionowaną i największą będzie żyjąca legenda, mistrz klawesynu Gustaw Leonhardt, który podczas drugiego weekendu Wratislavii da dwa koncerty (10 września w Muzeum Pana Tadeusza i dzień później na Zamku Piastów Śląskich w Brzegu). Holenderski artysta, jeden z pionierów gry na historycznych instrumentach w ogóle, jako pierwszy, do spółki z austriackim wiolonczelistą i dyrygentem Nicolasem Harnoncourtem nagrał wszystkie kantaty Jana Sebastiana Bacha (zajęło im to prawie 20 lat). Niemiecki mistrz baroku jest zresztą ulubieńcem Leonhardta. Klawesyniście zdarzyło się nawet w niego wcielić: w latach 70. w filmie Jean Marie Straub o życiu kompozytora, opartym na kronice drugiej żony Bacha Anny Magdaleny, wyśmienicie wciela się w jego rolę. Nieco młodsze pokolenie będzie reprezentował Benjamin Bagby, którego "Beowulf" zainauguruje festiwal. Artysta tylko przy użyciu swojego głosu i harfy opowie historię tytułowego bohatera, członka germańskiego rodu Gautów, który na wieść o strasznym potworze, pożerającym z zazdrości wojowników królewskich sąsiedniej Danii, postanawia wyruszyć im na ratunek.
46. edycja Wratislavii Cantans potrwa od 2 do 18 września.
Szczegółowe informacje o programie pod adresem www.wratislaviacantans.pl
W drugiej odsłonie Wratislavii zabrzmią monumentalne utwory Krzysztofa Pendereckiego i wieczorne recitale Rachel Podger (skrzypce), wiolonczelisty Pietera Wispelweya czy oboisty Nicholasa Daniela, których będzie można posłuchać w najpiękniejszych kościołach Wrocławia. Organizatorzy oddadzą też hołd zmarłemu niedawno wybitnemu kompozytorowi Henrykowi Mikołajowi Góreckiemu: 8 września w katedrze Marii Magdaleny zabrzmi "Symfonia pieśni żałosnych".
Nie zabraknie i niespodzianek: takimi na pewno będą wykonania skomponowanych na specjalne zamówienie festiwalu przez Pawła Szymańskiego i Pawła Łukaszewskiego dzieła wokalne, które usłyszymy na koniec imprezy, czy dwa koncerty 11 września, kiedy to w 10. rocznicę ataków na Word Trade Center w Nowym Jorku usłyszymy kompozycje Herberta Howellsa, Samuela Barbera i Edwarda Elgara. O godz. 19 w katedrze Marii Magdaleny, a o godz. 21.30 na placu budowy Narodowego Forum Muzyki zagra je orkiestra festiwalowa, powstała rok temu na potrzeby wykonania "Requiem" Hectora Berlioza.
Ekscytująco będzie aż do wielkiego finału: na zamknięcie festiwalu prosto z Lipska przyjedzie dyrektor artystyczny Paul McCreesh, które ze swoją orkiestrą i chórem Filharmonii Wrocławskiej wykona oratorium "Eliasz" Feliksa Mendelssohna.
Za bogatym programem tegorocznej Wratislavii kryją się gwiazdy światowego formatu.
Niekwestionowaną i największą będzie żyjąca legenda, mistrz klawesynu Gustaw Leonhardt, który podczas drugiego weekendu Wratislavii da dwa koncerty (10 września w Muzeum Pana Tadeusza i dzień później na Zamku Piastów Śląskich w Brzegu). Holenderski artysta, jeden z pionierów gry na historycznych instrumentach w ogóle, jako pierwszy, do spółki z austriackim wiolonczelistą i dyrygentem Nicolasem Harnoncourtem nagrał wszystkie kantaty Jana Sebastiana Bacha (zajęło im to prawie 20 lat). Niemiecki mistrz baroku jest zresztą ulubieńcem Leonhardta. Klawesyniście zdarzyło się nawet w niego wcielić: w latach 70. w filmie Jean Marie Straub o życiu kompozytora, opartym na kronice drugiej żony Bacha Anny Magdaleny, wyśmienicie wciela się w jego rolę. Nieco młodsze pokolenie będzie reprezentował Benjamin Bagby, którego "Beowulf" zainauguruje festiwal. Artysta tylko przy użyciu swojego głosu i harfy opowie historię tytułowego bohatera, członka germańskiego rodu Gautów, który na wieść o strasznym potworze, pożerającym z zazdrości wojowników królewskich sąsiedniej Danii, postanawia wyruszyć im na ratunek.
46. edycja Wratislavii Cantans potrwa od 2 do 18 września.
Szczegółowe informacje o programie pod adresem www.wratislaviacantans.pl



