kino, teatr, muzyka

Wrocław

Senne światy Braci Quay w galerii BWA Design

Agata Saraczyńska
2010-08-18 , aktualizacja: 18.08.2010 18:37
A A A Drukuj
Fantastyczne pejzaże, nieprawdopodobne miasta, tajemnicze wnętrza i ich zagadkowi mieszkańcy, czyli tajemniczy świat animowanych filmów Braci Quay. Wszystko jak ze snu, czasem pełnego zjaw i koszmarów, a jednak porywającego precyzją kompozycji i plastycznością skojarzeń
Braci Stephen i Timothy Quay byli obecni na wernisażu swojej wystawy
Fot. Alicja Grzybek / Agencja Gazeta
Braci Stephen i Timothy Quay byli obecni na wernisażu swojej wystawy "Dormitorium" w BWA Design
We wrocławskiej galerii BWA Design przy ul. Świdnickiej do końca sierpnia oglądać można wystawę towarzyszącą retrospektywie filmów Braci Quay, prezentowanej podczas festiwalu Era Nowe Horyzonty. Dzięki ekspozycji nadal można obcować z niezwykłym kunsztem i wyobraźnią jednych z najbardziej oryginalnych współczesnych animatorów.

Bliźniacy z małej miejscowości Norristown w Pensylwanii, absolwenci ilustratorstwa w Philadelphia College of Art oraz prestiżowej brytyjskiej Royal College of Art zrobili zawrotną światową karierę. Zaczynali od oprawy graficznej książek (byli m.in. ilustratorami pierwszego wydania "Mechanicznej pomarańczy" Anthony'ego Burgessa), ale już na przełomie lat 60. i 70. XX wieku zaczęli robić filmy. Początkowo były to proste dwuwymiarowe animacje, które bracia wspominają bez sentymentu - kręcili je w ciągu jednego weekendu, tworząc kolaże na kuchennym stole. Dziś są laureatami niezliczonych nagród na festiwalach na całym świecie, a ich styl jest rozpoznawalny nawet dla mało wprawnych kinomanów.

Pierwszy sukces przyniosła im "Nocturna Artificialia", animowana fabuła krótkometrażowa z 1979 roku, a właściwie ciąg obrazów, których bohaterami są wędrujący nocą ludzie, tramwaje i miasto. Rok później stworzyli w Londynie swoje autorskie studio Atelier Koninck, w którym do dziś powstają ich filmy, reklamy, teatralne scenografie i dekoracje. W większości są to animacje lalkowe wplecione w pełne symboli literackie cytaty. Tam powstała także "Ulica Krokodyli", oparty na prozie Brunona Schulza film uważany za najwybitniejsze dzieło braci.

Podczas Ery Nowe Horyzonty widzowie mogli obejrzeć zrealizowane przez Quayów filmy krótko - i pełnometrażowe, w tym słynny "Instytut Benjamenta, czyli ten sen, który nazywają życiem" oparty na prozie Roberta Walsera i w pełni animowany "Stroiciel trzęsień ziemi". Niektóre z nich towarzyszą wystawie "Dormitorium" w BWA Design. Można je oglądać w zaciemnionej sali, w której poza ekranem znajdują się jedynie skrzynie transportowe. Ich zawartość - czyli 19 scenografii z filmów braci - zajmuje drugą, także ginącą w mroku część galerii.

Aby dobrze przyjrzeć się poszczególnym pracom, trzeba wdrapać się na specjalny mobilny podest, który przewozi nas od obrazu do obrazu, z jednego filmu do drugiego. Raz jest to gabinet Jana Švankmajera, czeskiego animatora, grafika i filmowca, któremu bracia poświęcili film, innym razem ulica Krokodyli albo warsztat kaligrafa - zastygłe w nierealnych klimatach prozy Jana Potockiego, wśród mrocznych obsesji Brunona Schulza czy w świecie opowiadań Stanisława Lema (Bracia Quay od lat bardzo obficie czerpią z dorobku polskiej literatury). Są tu walące się miasta i zatęchłe sypialnie, zmurszała huba zmieniająca się w człowieka, szyszki, które stają się lasem. A wszystko to ugina się pod grubymi warstwami kurzu.

Oglądanie ekspozycji jest jak wyprawa w świat snu, w którym czas, przestrzeń i rzeczywistość rządzą się swoimi prawami. Dzieje się tak za sprawą aranżacji przestrzeni i wybudowanej przez wrocławskiego rzeźbiarza Olafa Brzeskiego specjalnie na tę okoliczność konstrukcji. Ni to bibliotecznej szafy w średniowiecznym stylu, ni to kolumbarium, w którym przechowywane są truchła grające niegdyś w filmach Braci Quay, ni to wreszcie piętrowej sypialni, w której, jak w średniowiecznym klasztornym dormitorium raz stworzone byty czekają na ponowne rozbudzenie.

** Dormitorium - wystawa Braci Quay w scenografii Olafa Brzeskiego w galerii BWA Design, ul. Świdnicka 2-4, czynna do końca sierpnia.

Podziel się